www.charis.pl

Amant komiczny : powieść z życia aktorów warszawskich - strona 26
to chwytał i przyswajał sobie z niesłychaną łatwością. Dawny spryt i bystrość obudziły się w nim z nową siłą.
W pierwszy też wolny wieczór niedzielny, jakie dotąd zwykle w domu u rodziców przepędzał, poszedł do teatru.
Grano właśnie jakiś łzawy dramat
Darmowa reklama:
Pomoce dydaktyczne
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Pomoce dydaktyczne - licza się najlepsi.
www.meblekessler.pl
francuski.
Teatr nie był dotąd dla niego nowością; chodził doń dawniej czasami na galeryę, ale tym razem wszyscy bohaterowie sceniczni byli jego dobrymi znajomymi, których codzień mógł z tak bliska oglądać. Poznawał każdego po kolei, po pierwszych wyrzeczonych słowach, współczuł z nimi, cieszył się oklaskami, jakie zbierali. Nigdy nie przypuszczał, aby teatr dał mu tyle wrażeń, jak tym razem. Wrócił też z szumem w głowie, ze spieczonemi od gorączki usty, nawpół tylko przytomny, a noc całą przewzdychał, przejęczał zcicha.
Nazajutrz szukał tylko sposo-
Tag: Pomoce dydaktyczne