Amant komiczny : powieść z życia aktorów warszawskich - strona 99
Feliks żałował teraz, że zaczął tę rozmowę. Stary inspicyent, który już nie w jednym teatrze kąty wycierał i zawsze uchodził za wesołego, nastroił go tak, że życie mogło się istotnie sprzykrzyć.
Milczał też przez chwilę.
— Bodajcie, Tychor! —
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Leasing - licza się najlepsi.
www.cosmopol.com.pl
rzekł wreszcie. — Takeś mię usposobił, jakbym miał iść na pogrzeb. Nie znałem cię jeszcze z tej strony!
— Ba! boś pan ze mną nie zjadł beczki soli... i... i... widziałeś mię pan po paru kieliszkach... Dziś piłem, nie zapieram się!
— No, a będziesz pić jeszcze? — pytał młody aktor.
— Czemu nie? Z panem, to i truciznę!
Zaczęto jednak od wódki, a Feliks odezwał się znowu po chwili:
— No, a przecież niedawno intrygowałeś na mnie... Przyniosłeś mi na noc tę rolę... Pamiętasz?...
Tychor wzruszył ramionami.
Milczał też przez chwilę.
— Bodajcie, Tychor! —
Darmowa reklama:
LeasingPodzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Leasing - licza się najlepsi.
www.cosmopol.com.pl
— Ba! boś pan ze mną nie zjadł beczki soli... i... i... widziałeś mię pan po paru kieliszkach... Dziś piłem, nie zapieram się!
— No, a będziesz pić jeszcze? — pytał młody aktor.
— Czemu nie? Z panem, to i truciznę!
Zaczęto jednak od wódki, a Feliks odezwał się znowu po chwili:
— No, a przecież niedawno intrygowałeś na mnie... Przyniosłeś mi na noc tę rolę... Pamiętasz?...
Tychor wzruszył ramionami.
Tag: Leasing