www.charis.pl

Amelia Mansfild T.1 : z dzieł pani Cottin - strona 45
"Opuszczam zamek; może nawet nigdy cię iuż nie uyrzę. Niepoięta boleść rozdziera moie serce, ufam iednak w twoiey dobroci że nie odmówisz i przyjdziesz ostatnie powiedzieć mi pożegnanie. Czekam cię pod wielkim cisem w zwierzyńcu. "
Kochałam, nie miałam ieszcze lat siedemnastu, widziałam cierpienie człowieka któren mi był drogim, oburzała mnie
Darmowa reklama:
Doypack
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Doypack - licza się najlepsi.
www.polpak.pl
tyrania Pani Woldemar: tyle złączonych powodów wymówić może zdołaią, ale nie usprawiedliwić móy postępek. Około siódmey, oyciec móy zasnął, a ia zbiegłam śpiesznie do zwierzyńca. Ciotka moia, która mniemała że Mansfild zrana ieszcze wyiechał, nie była przeciwna moiey przechadzce. Skoro tylko uyrzał mnie Mansfild, wybiegł naprzeciw mnie, uścisnął moią rękę i rzekł mi z niespokoynością: " Amelio, po obeyściu się twoiey ciotki ze mną niepodobna abym dłużey pozostał w domu przez nią zamieszkanym. Byleby tylko nie oddalić się od ciebie, zniósłbym wszystkie upokorzenia któremi mię otaczała; lecz zagroziła mi że wszystko głośno
Tag: Doypack