Amelia Mansfild T.1 : z dzieł pani Cottin - strona 63
rę temu, któren ci swoią istność całą poświecił. - Co mówisz, Mansfildzie ? opuścić to schronienie, złączyć się z tobą bez zezwolenia moiego brata! — Twóy brat, Amelio, innych praw niema nad tobą, tylko te które sama mieć mu dozwolisz; a ieśli mu prawdziwie drogą iesteś, cieszyć się będzie żeś się przed naywiększem
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Kompresor - licza się najlepsi.
www.walterpolska.pl
uchroniła nieszczęściem. — Przyrzekłam Albertowi iż nic nie postanowię, dopóki nie zobaczę Ernesta. — I dla czegóżeś przyrzekła, Amelio? Czy podobna ażebyś mnie chciała iemu poświęcić? Czekaszże aby mnie od siebie odepchnąć, aż Hrabia Ernest mniey ci się wyda nieznośnym niż dawniey ? O Boże! czy podobna, ażeby myśl takowa powstać mogła w sercu tak czystym? Miłość więc kierować nie będzie twoim wyborem? O Amelio! pocóżeś mnie zwiodła? W cóż obróciła się czułość, cnota, wspaniałomyślność?— Lecz Panie Mansfild, — odpowiedziałam— co powie świat na tak śmiały postępek, na związek zawarty w moim wieku, w brew moiey rodziny?... Rodzina
Darmowa reklama:
KompresorPodzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Kompresor - licza się najlepsi.
www.walterpolska.pl
Tag: Kompresor