www.charis.pl

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin
Cottin Sophie Ristaud


Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 1
"   WYBOR ROMANSÓW Wandy Maleckiey Tom III. "

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 2
" AMELIA MANSFILD "

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 3
" AMELIA MANSFILD Z dzieł Pani Cottin przekład Wandy Maleckiey Tom III. W Warszawie W drukarni Rafała Jabłońskiego przy ulicy Nowomieyskiey Nro 163 1827. "

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 4
" Za pozwoleniem Cenzury. "

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 5
" AMELIA MANSFILD   LIST LVII.   ERNEST DO AMELII.   23, o ósmey z rana. Amelio, nikt mnie nie widział wychodzącego od ciebie; miałem dosyć odwagi opuścić ciebie gdyś ieszcze bez zmysłów leżała: troskliwość o sławę twoię uciekać mi nakazywała w tedy..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 6
" stwu? Słuchay Amelio, nie narażaymy się na tak wielkie nieszczęście, nie sprobuymy nawet nakłonić ku tobie serce roziątrzone zadawnioną urazą, nie probuymy choćby go nawet można ubłagać; ażeby cię nie porzucić ani na chwilę, ażeby cię nie wystawić na cierpienia któreby..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 7
" gęż powiedzieć z pychą, z zachwyceniem, że panem iestem Amelii, że skoro iey iść rozkazuię, niema iuż prawa odmówienia mi? "

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 8
" LIST LVIII.   AMELIA DO ERNESTA.   Tegoż samego dnia o iedenastey. Tak iest, należę do ciebie; twoia iest występna Amelia. Lecz iakkolwiek mocne masz prawa nademną, mamże ci bydź posłuszna gdy rozkazujesz mi porzucić Stryia w iego starośi, zatruć życie Alberta za..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 9
" demarów; przyiaźń twoia ku Ernestowi, wdzięczność która cię łączy z iego matką, przerażeniem w pierwszey uderzyły mnie chwili; a widząc że los móy zależy od tey rodziny, śmierć mniemałam widzieć przed sobą. Jednakże, o ile zastanowić się nad tym zdołam wśród..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 10
" matka twoia zaymuie mię tylko iedynie: Pani Woldemar, którą żadna potęga ludzka nakłonić ku mnie nie zdoła, szczęściem innych praw nie ma nad tobą tylko te, które wdzięczność twoia iey nadaie, a losem moim pewno iey rozrządzać nie dozwolisz. Jak to! móy Adolfie, aby zostać..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 11
" nie długo cierpiała; lecz śmierć mireyszem daleko iest nieszczęściem niżeli łzy i wyrzuty matki... Jednakże, Adolfie ukochany, nie obłąkuymy się próżnym postrachem: aż nazbyt znam Panią Simmeren, abym pewna bydź nie miał że zezwoli, a nawet i z radością. Jedź więc,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 12
" wość ma zapewnić naszą, i niespokoyność twoię ukoić względem cierpień moich. Kochasz mnie, uczyniłam cię szczęśliwym, bądź więc spokoyny; z tą myślą zachwycająca serce moie nie ma ani łez, ani zgryzot. "

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 13
" LIST LIX.   ERNEST DO ADOLFA.   Tegoż samego dnia, o czwartey z wieczora. Amelia iechać niechce: w tey duszy zbyt tkliwey, miłość pomimo całey gwałtowności swoiey, przytłumić nie zdoła głosu natury i powinności; zatrzymuie ią dziecię i brat ukochany. O Amelio!..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 14
" do zezwolenia, poddałaby się w ówczas przeznaczeniu, a sama śmierć mniey okrutnąby się wydawała, niżeli zgryzota iż matkę moię nieszczęśliwą uczyniła..... Nierozważna, w cnotliwym zapale swoim, zapomniała o moiem nieszczęściu!.... Lecz wybaczani iey; zbyt iestem pewny że w..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 15
" niem matki moiey, odkryć się będę mógł: nie narażając iey życia: aż dotąd, Adolfie, nietylko potrzebować będę twoiego milczenia, lecz i pomocy twoiey. Trzeba koniecznie abyś przesyłał mi do Drezna listy które pisać do ciebie będzie do Szwabii, i ażebyś umieszczał na..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 16
" nie. Chceszże odebrać życie tey, która ci przyiaciela zachowała? gdyby dzieliła obłąkanie moie utraciłbyś mnie na zawsze; byłbym zhańbiony, rozdarłbym serce twoie, pogrążyłbym sztylet w sercu moiey matki, stałbym się uwodzicielem, matkobóycą; ona sama zatrzymała mnie nad..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 17
" LIST LX.   ERNEST DO AMELII.   Tegoż samego dnia o szóstey z wieczora. Żądasz tego, wymagasz; poiadę więc; poiade błagać zezwolenia moiey matki; lecz oddalić się spokoynym! o kochanko! o żono moia! iakże się spodziewać tego możesz? iak możesz tego pragnąć? mam..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 18
" byłaś powinna? O naynkochańsza! pocóż wyrzucasz sobie żeś uczyniła twego kochanka nayszczęśliwszym z ludzi? Czy dla tego że miłość moia i uczciwość iedynem są zapewnieniem? Lękałażbyś się aby uwielbienie moie nie zmnieyszyło się? Ach ubóstwiam cię i szanuię bardziey..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 19
" Moia Amelio, wymagam tylko abyś podczas moiey niebytności, nikomu, Albertowi nawet, nie odkryła taiemnicy związku naszego: na iego zapytania, na iego prośby, o moia ulubiona ! miey odwagę zachować milczenia. Wyznam ci, że wszechwładny wpływ iego na twóy umysł tak mnie zastrasza, iż..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 20
" LIST LXI.   AMELIA DO ERNESTA.   Tegoż samego dnia o śiódmey wieczór. Jakże próżne czynisz mi zalecenia, drogi Adolfie! Lękasz się ażebym wstydu me. go nie obiawiła? Ach! ze wszystkich istot żyiących, przedkimże bardziey ukrywać go powinnem iak przed szanownym i..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 21
" gła: "Osadź iak cię kocham, gdym miłość twoią nad ich powab przeniosła...." Dozwól mi przynaymniey opłakiwać moie błędy. Niestety! z uczuć cnotliwych które Twórca zaszczepił w naszych sercach sam tylko żal dla mnie pozostał. Czyż i iego zagładzić pragniesz w moiey duszy,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 22
" dowodem srogiey pogardy, gdy czuie się występną. Adolfie! bodaieś zawsze był szczęśliwy, szczęście twoie iedyną iest moią wymówką. "

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 23
" LIST LXII.   ERNEST DO AMELII.   Koira, 24 maia, ósma z wieczora. Kazałem zatrzymać się na chwilę; nie mogę dnia całego przepędzić niepisawszy do ciebie. Musiałem więc odiechać, nieprzycisnąszy ciebie do tego serca które rozpłomieniasz; musiałem odiechać......."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 24
" Możeś ty dobrze uczyniła, Amelio, opieraiąc się naszey ucieczce: nim do tey przyidziemy ostateczności, trzeba wszelkich sprobować Sposobów aby iey uniknąć; nim uchylę się z pod władzy matki moiey, wszelkich dołożę usiłowań aby ią zmiękczyć.... Lecz gdyby ią proźby moie i..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 25
" strzeź się wspaniałomyślności, zapomnienia o sobie zbyt daleko posunąć; mogłabyś wówczas stać się występną. Użyję bez wątpienia całey władzy, iaką serce synowskie mieć może nad sercem matki; ieśli nie dokażę, możesz bydź pewna że nam iuź inny środek nie pozostaie...."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 26
" LIST LXIII.   ERNEST DO AMELII.   Feldkirch, 25 maia zrana. Zatrzymuję się ieszcze aby pisać do ciebie: może cię list móy wczorayszy zatrwożył; tak mato okazuie nadziei... zbyteczne może obawy moie; lecz Amelio, zezwolenie zależy wiele od Pani Woldemar. Widzę iak..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 27
" ko iest trwała; gdy wdzięczność, przyiaźń, wszystkie inne ziemskie uczucia nikną wraz ze śmiercią, miłość się iey nielęka, zwycięża ią, i towarzyszy nam do wieczności. Amelio moia! nie związek to kilkochwilny zawarliśmy; połączeni teraz iesteśmy aż w owe czasy..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 28
" LIST LXIV.   ERNEST DO AMELII.   Bregentz 26 maia. Podczas gdy konie zmieniaią mogę zarządzić chwilą iedną, a iak całe pasmo życia moiego, i ona należeć powinna do Amelii. O ty! która mi droższą iesteś nad wszelakie nawet wyobrażenie! ukazawszy ci przeszkody..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 29
" miłości serce moie ogarnęła; gdybyś wiedziała iak upoiony byłem twoiemi wdzięki, zaczarowany twoiemi cnoty, wybaczyłabyś przez względne uczucie które zmusiło mnie do udawania. Lecz Amelio, ieśli pałaiąca niczym niepowściągniona miłość zarodem iest błędów moich, spuść..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 30
" LIST LXV. AMELIA DO ERNESTA.   29 maia. Odbieram trzy twoie listy zarazem; miłość którą zawieraią, rozproszyć nie zdoła przestrachu któren we mnie wzbudziły. Zezwolenie twey matki zależeć by miało od Pani Woldemar! Ach nieszczęśliwy! co żeś śmiał wyrzec? gdyby to..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 31
" wiać się nieszczęścia, nieczekałabym iey wyroku aby rozrządzić sobą; nimby dowiedzieć się zdołała ze Panią iest przeznaczenia moiego, iużbym iey władzę nad niem odięła.....Lecz Adolfie, pocóż dręczyć się tak przerażającym i płonnym strachem? Nie, my niezalezemy od Pani..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 32
" niło na tobie wrażenia? dla czegóż nieodpowiadasz na niego? Lecz gdybyś sam siebie się lękał; gdyby przyiaźń twoia ku Ernestowi, dobrodzieystwa iego matki iedynemi były przeszkody do szczęścia naszego gdybyś nieśmiał ich obrazić; iako! niemiałbyś odwagi walczyć przeciwko nim,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 33
" pokoiu...... Jakto! życie moie, sława moia, związek nasz, zależećby miał od Pani Woldemar? O Adolfie! zaklinani cię, spiesz się oswobodzić mnie z takowey myśli! ona mnie ściga, rozdziera; a tem srożey cierpię iż czuie że iestem winna, ze zasłużyłam na takowe nieszczęście........"

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 34
" nie, nigdy mu nie wybaczę!" Pyta mnie; zwodzę go, a on wierzy. Jakie upokorzona iestem, widząc ie wiarę daie udanym wymówkom moim ! iakże iest okrutnie zdradzać serce które nam zawierza! a gdy sądzę potym co sama doznaię, iakieś ty wiele wycierpieć musiał; Adolfie, zwodząc mnie..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 35
" LIST LXVI.   ALBERT DO AMELII.   Praga 29 maia. Wkrótce za listem moim pośpieszę; oddawna byłbym iuż u stryia twoiego, gdyby nieszczęsny pobyt w moiey majętności nie był przeszkodził naszemu listowaniu. Skoroś tylko wspomniała o twoiey miłości, byłbym natychmiast..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 36
" będę wiadomości i natychmiast pośpieszę do ciebie; byłbym dzisiay wyiechał, gdybym nie wolał aby list móy poprzedził mnie kilkoma dniami i przysposobił cię do moiego przybycia, które inaczey mogłoby ci zbyteczne sprawić zadziwienie Barona Geyzę i żonę iego zostawię w mniemaniu..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 37
" gardy godnym. Moia Amelio, pomówiemy o tym; zobaczę Pana Semlera, tak iest, gdziekolwiek znaydować się będzie muszę go zobaczyć: ieśli się nie omylę godzien on iest twoiego szacunku; a ponieważ na ziemi cnota tylko powabnieyszą iest od ciebie, ona sama pewnie tylko droższą dla..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 38
" bym ciebie, przycisnąłbym cię do serca moiego, zapełniłbym iego nicość czułością naytkliwszą, a poświęcaiąc ci życie całe, przekonać możebym cię zdołał, że będąc tak mocno kochaną, nie wszystkoś ieszcze na świecie straciła. Nadewszystko, Amelio, cokolwiek się tylko..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 39
" stałym pozostanie, sam tylko honor zmusi go do tego. O moia Amelio! osądź iak słodko iest sercu twoiego brata znaydować pociechy w prawdach podobnych ! Bianka donosi mi, ze Pani Woldemar zamknęła się samotnie w swoiey maiętności, że nayserdecznieyszych tylko przyiaciół przyymuie,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 40
" LIST LXVII.   AMELIA DO ERNESTA.   Z zamku Grandson 6 czerwca. Piorun spadł na moią występną głowę: wracaiąc do zamku Grandson, znalazłam list od moiego brata: przybywa; może będzie tutay iutro.... Widzę że nieodebrał listu któren pisałem do niego wieczora..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 41
" ga wydzieraiącą ciebie moiey miłości i rozdzielaiącą nas na zawsze.... O Adolfie! pomniy, żem ci zawierzyła całe przeznaczenie, że odpowiesz za niego wtem życiu, a może nawet i w przyszłem; pomniy że gdybyś mnie porzucił, ani przyiaźń Alberta, ani płacz moiego dziecięcia, ani..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 42
" drogim? ieśli błąd móy opłakuię, niemogę go nienawidzić i żałować miłości która ten domiar cierpień na mnie ściągnęła. Gorzkie łzy wylewani nad moiemi błędy, i utrata niewinności bolesnym obarcza mnie wstydem; lecz chociaż tak upokorzona, chociaż tak nieszczęśliwa..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 43
" LIST LXVIIL.   ADOLF DO ERNESTA.   Z zamku Simmeren, 10 czerwca. Oto dwa listy które przybywają tutay pod moim adresem; lecz wyciśnięte na nich znaki aż nadto mię objaśniają zkąd przychodzą; sądzę więc powinnością odesłać ie tobie. Erneście, tak często ci..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 44
" cznym niebydź; lecz ty, któren do tego stopnia poniżyłeś się, iż od kochanki potrzebujesz odbierać nauki męztwa i honoru, ty Erneście, ty litość we mnie naywiększą wzbudzasz! Jakkolwiek niedowybaczenia iest słabość która cię pogrążyła w ten zamęt nieszczęść, wszystko..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 45
" powiedzieć zdołasz, pewien iestem że w tem zdarzeniu, zarówno iak i we wszystkich innych, iakkolwiek złe skutki wyniknąć mogą z nayściśleyszego trzymania się drogi cnoty, nieprawe postępowanie gorsze daleko ściągnąć może. Jeden tylko masz sposób zmusić mnie do milczenia:..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 46
" stepnym przez zbytnie zamiłowanie cnoty, przekonałbyś się może, iż cierpienia miłości nie są naydotkliwszemi. Lecz cóż cię obchodzą troski przyiaciela? odtąd iak nieszczęsna namiętność ogarnęła twą dusze, wszystko co niema z nią styczności nie stałoż się dla ciebie..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 47
" LIST LXIX.   ERNEST DO AMELII.   25 czerwca. Nie, Amelio, nieufność twoia nie obraża mnie wcale, lecz nowe dała mi poznać cierpienie. Ja miałbym ciebie opuścić ! ia własney moiey obawiałbym się słabości! mnie wstrzymaćby zdołała Pani Woldermar!... iakie..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 48
" A ty, czy mogłażbyl? pocóż inaczey o mnie sadzić? A gdy istności nasze taksą połączone że iedna tylko mamy dusze, pocóż kłaść różnicę pomiędzy naszą miłością? Ach! gdybyś wiedziała iak myśl o tobie iest tylko iedyną ktorą zaiąć się mogę, iak wyłącznie w mem..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 49
" twoie wspomnienie, całą prawie ciebie; chciałbym udzielić mu to rozczulenie, tę roskosz które mi sprawia; na miłości twoiey całe polega moie życie, i iedno mi tylko życzenie pozostaie: abym rozlać mogł na ciebie równeż uszczęśliwienie iak te którem inne darzysz. O Amelio moia !..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 50
" niżeli wyobrażasz sobie, mieć taiemnicę dla istoty ukochaney; gdybyś wiedziała co cierpię ieszcze.... Zbyt prawda żem ci wszystkiego nie odkrył, że położenie moie niezupełnie ci znanem.... odgadłaś część iakąś tego co ukryłem przed tobą.. -.. Prawda, iż zupełne..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 51
" nim, mnie samemu dozwolisz uwiadomić go o moiem imieniu, moiey miłości, o związkach naszych; obiecuię ci, iż mu serce moie otworze: Albert iest iuź moim bratem, będzie przyiacielem moim; a gdyby matka moia mogła bydź nieubłagną, pewien iestem że on samby ci powiedział, iż..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 52
" LIST LXX.   ERNEST DO ADOLFA.   Z zamku Woldemar, 26 czerwca. Jeszcze o iednę błagam cię usługę; będzie to ostatnia; lecz ieśli przyiacielem moim kiedykolwiek byłeś, chociażby to cię. naywięcey kosztować miało, musisz ią uczynić: to iest przesłać na pocztę..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 53
" paść na moią głowę, i ścigać mnie aż do grobu. Odważam się na wszystko: niepewność iuż istnieć nie może dla tego, któren w życiu tem widzi tylko z iedney strony szczęśliwość bez granic, a z drugiey rozpacz bez ratunku: żadnego środka pomiędzy niemi; wszystko co Zwyczaynie..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 54
" widnie, bądź że prawdy się domyśla; od czasu powrotu moiego starannie unika wszelkich zapytań, któreby do zupełnego wy. tłómaczenia doprowadzić mogły. Czy uwierzysz ze ani razu nie pytała mnie o powód mniey zwłoki i milczeniu? Rozmawia ze mną tylko o podróżach, o interessach, o..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 55
" ci rękę oddala? wiadomo ci że iesteś Panem iey przeznaczenia. — Nie, Pani, nie iestem nim; od chwili gdyś mnie uwiadomiła że Panna Geyzy kochaną iest od Hrabi Alberta, i za szczęście naywiększe uważa zostać iego żoną, straciłem wszelkie nad nią prawo. — Szlachetny to sposób..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 56
" słaiąc zasługiwać na nie; aby otrzymać łaski swoiego Monarchy, trzeba bydź ich godnym i ubiegać się o nie. Moim też zamiarem iest towarzyszyć ci do Wiednia, skoro mi tylko zdrowie dozwoli; często nawet myślałam nad tem, czy nie lepieyby było zupełnie tam osiąść. — Jak to!..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 57
" cię iesczcze." Uniesienie z iakiem wymówiła te słowa siły iey zupełnie wyniszczyło, blada i omdlewaiąca, padła na poręcz kanapy na ktorey siedziała: wsparłem ią na moich ręku, dałem odetchnąć otrzeźwiaiące wonności; prosiła mnie abym zawołał iey kobiet i sam się oddalił:..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 58
" mi wolność powrócić.'' Podniosłem oczy na powabną istotę: mieszanina rozczulenia i wesołości twarz iey upiękniała. "Tak iest siostro — odpowiedziałem — serce moie przepełnione iest smutkiem. — Smutkiem tylko? — dodała z przenikliwym uśmiechem. — Ach! gdyby pastwą..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 59
" nienawiści ku Amelii? — Ja, ią nienawidzić! siostrę Alberta! — Jestże to w twym sercu iedyną iey obroną! — Nie, iey nieszczęścia, iey cnoty, mocniey mnie zniewalaią. — Tak iesteś dobra, tak czuła; ty iedna Bianko, ty iedna z całey rodziny litować będziesz się nademną...."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 60
" gdyż wiele natem zależy, aby rodzina nasza niewiedziała gdzie iest Albert: mniemają że się znayduie w swoiey maietności; gdyby matka moia powiedziała się że iest u siostry, niewybaczyłaby mu nigdy. — Lecz, — spytałam — coż mogło go nakłonić do tak dalekiey podróży, w..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 61
" znay, Erneście, małżeństwo, — Amelii żywo cię dotknęło? Lecz w krótce namiętność gwałtowna zapełniając całą twoią duszę, wygładiła z niey nieszczęście, które njeobchodziło cię więcey. — Prawda — odpowiedziałem wzdychając, — odgadłaś moie serce; odtąd..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 62
" dzieć. — Pewna iestem że ciotka moia uważa nas od dawna, — rzekła Bianka pocichu, wstrzymując śmiech pustotny; — długa nasza rozmowa czyni ią pewnie niespokoyna; mniema że w niebezpieczeństwie iest obok mnie twoie serce: idź śpiesznie zniszczyć iey błędny domysł. "To..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 63
" z iakimże zapałem byłbym posłuszny naymnieyszym życzeniom twoim, gdybyś choć iedno z moich ziścić chciała! — Erneście — surowym odpowiedziała tonem — tak doskonale znasz serce matki, że gdy wątpisz że do iakowey rzeczy nakłonić ią niezdołasz, to dla tego że sam czuiesz..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 64
" iednak pewno aby to niepociągnęło za sobą zupełnego tłumaczenia rzekłam: "Oddal się Erneście; niechcę ci przeszkadzać; a czas ten dawno iuż minął gdy miałam nadzieię że syn móy taiemnic dla mnie żadnych mieć niebędzie. — Może się mylisz, matko moia! — odpowiedziałem..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 65
" sobą, a tumna w którey obok ciebie spoczywać będę, milszą daleko mi się wyda, niźli dostoieństwa naywyższe których dzielić nie będę z tobą.... Czuię w piersi moiey ogień pożeraiący. Kocham, szanuję matkę moią, zgrozą przeymuie mnie cios któren iey mam zadać; lecz to..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 66
" LIST LXXI.   AMELIA DO ERNESTA.   29 czerwca. Każesz abym miała nadzieię, prosisz abym była spokoyną: stanę się posłuszną tobie; niebędę się troszczyć o to co mi ukrywasz, chociaż życie moie od tego zależy; myśleć tylko będę o twoiey miłości: miłość..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 67
" wszelkiey Szczęśliwości! O! czy wiesz, Adolfie, ile pismo takowe dobrego sercu sprawia! Uyrzałam znowu brata moiego, i uyrzałam go bez ukontentowania, lub raczey tak niepojęte cierpienie mięszało się z tak wielką radością, iż potoki łez wylewałem na iego łonie, sama poznać..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 68
" wrócił brat do mnie, i przyciskaiąc obiemoie ręce do piersi swoich!" Siostro! nic że mi niepowiesz? zamykasz twe serce przed przyiacielem, przed pierwszym, iedynym przyiacielem, któren aby szczęście twoie zapewnić z ochotą własne oddałby życie. " Na te słowa niepotrzebowałam..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 69
" każ moie bydź przyczyna takowego milczenia?.... Dwie tylko widzę, — dodał, czekawszy na próżno moiey odpowiedzi: — albo siostra moia iest występna, albo kochać mnie przestała. — Ach! — zawołałam rzucaiąc się na iego łono — niewiem czy miłość moia droższa mi iest nawet..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 70
" fa, któren takową taiemnicą się otacza, iż oko nawet kochanki przeniknąć iey niezdoła? Wprawiłoby go to pewnie w rozpacz naywiększą, niemiałby iak ia twoiey miłości, która by go uspokaiała i pocieszała ze wszystkiego. Bianka piszę do moiego brata że Ernest przybył do Drezna;..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 71
" nie staray się odkryć ią teraz; gdybyś ią wiedzieć chciał koniecznie, żadna ziemska potęga dosyć sił by mi nieudzieliła aby ią zamilczeć przed tobą, ani pocieszyć mnie żem ią tobie wyiawiła." Gdym mówiła, z natężeniem patrzał na mnie, a łzy toczyły się po iego..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 72
" nego." Na te słowa przycisnął mnie Albert do swoiego serca, i po długiem milczeniu staraliśmy się inny tok nadać rozmowie. Stryi móy kocha Alberta: lecz któżby go niekochał? Ty sam Adolfie, gdy nadeydzie ten dzień szczęśliwy, że mu taiemnicę związku naszego powierzysz, gdy się..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 73
" lić zgwałcić wszelkie obowiązki! opuścić matkę ! wydać ią niepocieszoney boleści! ... Nie, nigdy, nigdy! Jednakże ponieważ każesz abym miała nadzieię, ufać ci będę; słodką poić się będę myślą, że w krótce brat mnie do ołtarza zaprowadzi, że przysięgnę..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 74
" LIST LXXII. ERNEST DO ADOLFA.   Z zamku Woldemar, 28 czerwca, o północy. Jutro przeznaczony iest dzień do odkrycia wszystkiego moiey matce; iutro wiedzieć będę iakie moie przeznaczenie, i wszystko się skończy. Ta chwila musi bydź również dla niey okropną; gdyż wie, że..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 75
" łzy wylewała, w samych nawet iey wyrzutach poznałem serce matki.... Do nóg iey upadnę, wzywać będę iey zlitowania i miłości.....lecz nie błagałemże iey, i nadaremno?... Adolfie, ieśli matka moia odmówi, trzeba więc będzie zdaią od niey uciekać? Tak iest, postanowiłem raczey..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 76
" dziewać się chwili nawet spoczynku? Ameli przesłać nie mogę opisu walk moich z matką ty go więc przyimiy drogi przyiacielu może kiedyś, gdy zdala od niey będę wy gnany, może kiedyś w późney starości czytaiąc opis cierpień na które mnie dum... iey wystawiła, rozczuli się,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 77
" było przeszkodą, ani słowa powiedzieć nie mogłem; i ona także milczała, oboie zamyśleni, szliśmy nie bacząc w którą stronę. Już dosyć znacznie przedłużyła się nasza przehadzka, gdy matka moia, podnosząc głowę nagle zadrżała, a twarz iey stanęła w ogniu. "Cóż to? —..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 78
" krzewy? — Niewiem, matko, i.... — Budaieś na zawsze mógł o tem niewiedzieć! — z żywością przerwała; — iutro, ieśli żyć będę, ani ślad nie pozostanie tego nienawistnego mieysca. " Mówiąc to postrzegła w głębi zwierzyńca Wilchelma, wydaiącego rozkazy robotnikom;..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 79
" młodey Pani? — Po tych słowach ani wątpiłem nawet, iż domysł któren gniew matki moiey we mnie wzbudził iest prawdziwy. "Któż to gay ten zasadził, Wilchelmie? — spytałem z nayżywszem rozczuleniem. — Ach! Panie Hrabio! wyiednay dla niego przebaczenie, ażeby nie ziściło się..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 80
" rzec łzami się zalał: zmartwienie iego nie Wzruszyło bynaymniey moią matkę; data mu znak żeby się oddalił.. "Nie pozwoliż mi przynaymniey Pani Baronowa — dodał ze łkaniem — podać sobie rękę, i zaprowadzić, do zaniku? tak Pani osłabiona! — Nie — rzekła — nie potrzebuie..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 81
" się ośmielić te chwilę właśnie obrać na przeszycie iey serca: prócz tego nie długo pozostaliśmy sami; Wilchelm postrach zaniósł do zamku, donosząc że Pani zasłabła w zwierzyńcu; cały dwór zbiegł się iey na ratunek; zaniesiono ią do iey pokoi; przez całą noc miała..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 82
" to przed nią utaili. — Ja mniey sobie ieszcze wybaczę, — odpowiedziała iey córka — żem iak naydłużey zachować się nie starała to wszystko co nam pozostało po biedney Amelii. " To imię, to tkliwe uczucie Bianki, do takiego mnie stopnia rozczuliły, iż twarz rękoma..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 83
" się dowie że Amelia iest moią żoną, iedynym przedmiotem nayczulszey miłości. Wracam od moiego opowiadania; może panuiący w niem niaład zrozumieć ci go niedozwala; lecz w rozdzieraiącey dusze moią niespokoyności, iakże pisać z uwagą i dokładnością? Doktór wracając z pokoiu..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 84
" zastałem go niezmiernie smutnym: Pan Geyza tegoż dnia ieszcze oznaymił ma na rozkaz moiey matki, (ażeby niezwłocznie zamek opuścił, gdyż mieysce iego komu innemu iuż przeznaczone."Ach! Panie Hrabio! — zawołał — nie uskarżam się iż cierpię dla młodey moiey Pani; lecz ciebie..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 85
" łem naymnieyszą zmianę zdrowia moiey matki; niespokoyność moia tak była widoczna, że pokilkakrotnie oświadczyła mi matka iak to ia mocno rozczula; a ia nieszczęśliwy! z głębi duszy płoniłem się za iey wdzięczność; gdyż wyznam ci Adolfie że nie miłość synowska, ale raczey..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 86
" był to potret Amelii, wielkości naturalney i zadziwiającego podobieństwa: widok ten w takowe wprawił mnie obłąkane, iż nie pomyślawszy nawet że matka może mnie usłyszyć, wyciągnąłem ręce ku obrazowi, wołając to ona! Matka moia straszliwe na mnie rzuciła spoyrzenie i wołając..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 87
" do ranie, oświadczam że dotąd mnie tutay nieuyrzycie aż gdy wiatry rozniosą popioły tego obrazu." Wyszła, a ia pozostałem zgromiony, nie śmieiąc spoyrzeć na tę anielską postać na którą matka moia klątwę rzuciła, a którey uśmiech łagodny serce mi rozdzierał. Opuściłem..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 88
" tak, nienagrodzone nieszczęście! — powtórzyłem z krzykiem bolesnym; — lecz zostaw mnie na chwilę przyiacielu, wkrótce za tobą pośpieszę. — Odszedł, a ia nakolna padłem przed obrazem, niemogłem od niego oczu oderwać. Amelio! Amelio! wolałem iak gdyby mię słyszeć..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 89
" nic mi niepowiaday: czy chcesz ażebym i ciebie nienawidziła? — O matko ! czyż zawsze o nienawiści mówić tylko będziesz? nie sprzykrzyłaż się nienawiść twoiemu sercu? czy nie zlituiesz się nademną? a długie cierpienia Amelii niezdołaiąż wyjednać przebaczenia błędu iey..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 90
" iey, kochać ią będziesz. — Niegodna dziecię! nacóż to śmiesz matkę twoią namawiać? widzieć Amelię!... raczey umrzeć niżeli uledz! — Kiedy tak matko, hasło miłości będzie też same co i hasło zemsty: Raczey umrzeć niżeli uledz! Przyimy tę przysięgę, o Amelio! —..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 91
" Na te słowa zbliżyła się ku mnie, a spoglądaiąc nie wzruszonym okiem, rzekła: "Ośmieliszże się móy synu, powtórzyć to świętokradzkie zadanie? ośmieliszże się raz ieszcze przysięgnąć że opuścisz twoią matkę? — Nie, matko moia, nie mówiłem tego, przysiągłem tylko..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 92
" — Ja drżę tylko abym znią rozdzielony nie był: wszystkie inne cierpienia, niczem są w porównaniu! — Jdź więc nieszczęśliwy! spiesz się do nóg tey nikczemney istoty..... — Poprzestań Pani; od nikogo, od ciebie nawet niezcierpię aby Amelia znieważaną była — Poświęć iey..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 93
" "Erneście! nie mam więc iuż syna?" Na te słowa, natura całą władzę swoią odzyskała, rzuciłem się do nóg matki, i oblałem ie potopem łez; łzy takie twarz iey rosiły; czułem iak po licach moich spływały, gdy mnie do serca swego przyciskając; zawołała." Znalazłam wiec syna!..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 94
" pewna że syn twóy nigdy na podobne nazwisko niezasłuży. — Ani słowa więcey o tym przedmiocie: obiecuię ci Erneście, że w inney chwili dokończemy tey rozmowy: zostaw mi tylko czas do przygotowania się, ażebym miała siłę wytrzymać tę chwilę dla mnie straszliwą. " —..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 95
" zemną; ieśli sam iestem w moim pokoiu, i ona iest także: wszędzie ią widzę, i wszędzie z nią rozmawiam; mimo przerażaiącey odległości która nas dzieli, mimo obcego świata któren mnie otacza i zabiia, z nią tylko i dla niey żyie. W tym stanie, łatwo poymiesz Adolfie ile..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 96
" nic to, nie będzie przynaymniey syn mógł mi wymawiać żem dla niego uprzeymą nie była. Lecz gdy tyle czynię dla ciebie Erneście, zdaie mi się że mam prawo wymagać, abyś wzaiemnie. słuchał z uszanowaniem i posłuszeństwem zamiarów, na których szczęście moie zakładałam,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 97
" ieśli matka moia kilka dni do namysłu żądać będzie, nie zdołam iey odmówić; lecz podczas tego straszliwego zawieszenia, czuię iż trudniey mi będzie mówić do Amelii, a nie wykryć iey całego serca; a ieśli mnie matka odepchnie, ieśli zmuszony zostanę do ucieczki, aby nakłonić..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 98
" LIST LXXII.   ERNEST DO AMELII.   29 Czerwca, o szóstey zrana. Jestem w Dreznie; dziś ieszcze zrana mówić będę o tobie i naszey miłości z dobrodzieyką moią, i błagać ią o zezwolenie od którego zezwolenie matki moiey zależy: gdy obie odmówią, wrócę do ciebie..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 99
" ścią na honorze, miłości i wierze twoiego małżonka. Lecz wierzay mi ukochana, staray się nakłonić brata do nayprędszego powrotu: przytomność iego bardziey tutay potrzebna niżeli się spodziewa. Bianka pędzi życie w Woldemarze obok Eraesta, i zdaie się że z wielkiem upodobaniem..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 100
" ła matki, także z nami uciekać zamyśla: ieśli by takie było iego postanowienie, ieśliby niedozwolił dumie Pani Woldemar rozrządzać swoim szczęściem, powiedz, wydał żeby się tobie występnym ?.. Zadziwisz się że o podobnym mówię przedmiocie, lecz ma on ściśleyszą niżeli..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 101
" manie, które zbyt wielka żądza podobania się, o iego kochance wzniecić może: nie dość na tem aby przeznaczona mu małżonka iego tylko kochała, trzeba żeby nigdy domysłu nawet powziąść niedozwoliła iż kogo innego nad niego przenosi.Żegnam cię, kochanko, żono moia, zegnam cię;..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 102
" LIST LXXIV.   ERNEST DO ADOLFA.   27 czerwca, o ósmey zrana. Napisałem do Amelii; niesiem iak zdołałem choć kilka skreślić wierszy w dręczącey mnie niespokoyności.....Godzina się iuż zbliża; mam zeyść do pokoiu mey matki; uzbrajam się iak tylko mogę naylepiey w..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 103
" święte przyimę imię! Cóżby ią zakłócić miało? prosząc matkę moią o zezwolenie, nie uczyniłżem zadosyć powinności moiey ? ieśli sprzeciwić się zechce moiemu szczęściu, mamże się stać ofiarą iey dzikiey dumy, iey nieukoioney nienawiści ? mamże iey poświęcić..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 104
" LIST LXXV.   ERNEST DO ADOLFA.   2 lipca. Tak iest, znaydę ieszcze dość siły pisać do ciebie, spróbować przynaymniey musze, gdyż. ieśli upadnę pod ciężarem obarczaiącego mnie nieszczęścia, list ten sianie się pośmiertnym testamentem, w którem Amelia znaydzie..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 105
" twoie imie? Opowiedz mi, proszę cię, naymnieysze szczegóły zdarzenia, które długo opłakiwać będę zapewne. '' Wówczas nie wspominaiąc matce o długiey nienawiści którą żywiłem ku Amelii, z obawy ażeby ią za powód nie wzięła swoiego odmówienia, opowiedziałem iey po prostu,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 106
" matko moia, nie, ten kto uwielbia Amelię, ten się płonić nie powinien; wstyd niechay bedzie tylko udziałem istoty zatwardziałey i nieczułey, która mogłaby widzieć Amelie i niewzruszyć się. Ach matko! dozwól mi skończyć, — mówiłem daley z zapałem, widząc iż przerwać mi..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 107
" godney i tkliwey, która kochać tylko umiejąc, żałuie tych co ią nienawidzieć mogą, i modli się za tych którzy ią pogardą obarczaią. O matko moia! dnia pewnego Pan Grandson oddawał mi rękę swey synowicy; Amelia zezwalała; szczęście było w moiey mocy!.... poświeciłem go..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 108
" większych miłości obłędów nie zapomniałeś praw twoiey matki, i że choć cośkolwiek wymówić zdoła twoią szaloną namiętność. Amelia życie ci zachowała, przywiązałeś się do niey przez wdzięczność; a chociaż ją bezrozumnie do naywyższego doprowadziłeś stopnia, cel iey..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 109
" imieniem, dostarczyły mi sił do odmówienia iey ręki; lecz skoro stryj mnie z nią rozłączył, gdy wystawiłem sobie iey łzy, iey boleść, powątpiewanie które powziąść mogła o moiey miłości, niepodobna mi było myśleć-nawet o odieździe nieuspokoiwszy iey pierwey. Żądałem ią..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 110
" lecz spoyrzawszy na mnie, myśli że mnie na zawsze utracić miała wzruszyła ią pewnie, gdyż rzuciła się na moie łono zalana łez potokiem. "O móy synu! móy synu! — zawołała — mógłże? powziąść straszliwą myśl opuszczenia tanie na zawsze! I przyciskała mnie de serca z..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 111
" Nie; aby uczynić to wyznania, czekałem iey zezwolenia: lecz nie przystała — A ponieważ nie uwiadomiłeś ią o wielkości przeszkody niedozwalaiącey waszego związku, iakże usprawiedliwić zdołałeś w iey oczach szaleństwo takiego postępku? — Udałem się bydź Adolfem;..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 112
" oszukania wynika. Lecz szczerze mi powiedz: gdy Amelia mniemała widzieć w tobie syna Pani Simmeren, czy myślała że bez iey zezwolenia połączyć się z tobą nie może? — Wtem zdarzeniu, równie iak we wszystkich innych, Amelia nie lękała się sama siebie poświęcić, a pewna iż..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 113
" chwiane iest iey przedsięwzięcie, że zniknęła iuż nadzieia, spuszczając w ówczas oczy ku ziemi w ponurzy rozpaczy, iak nieszczęśliwy co mniemał łaskę otrzymać a usłyszeć ma wyrok śmierci, dozwoliłem mówić matce: "Miłość, synu móy, małą tylko cząstkę życia zapełnia;..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 114
" nic go bardziey uszlachetnić iuz nie może Powiesz mi Erneście, że ten honor któren chwalę któren cieszyłam się że zawsze będzie twoiem bożyszczem, bynaymniey się nie sprzeciwili małżeństwu twoiemu z Amelią; że iey błąd obraził tylko nasze przesądy a nie cnotę: lecz ia w to..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 115
" móy! puszczaiąc również iak ona wodze hańbiącemu obłąkaniu, czyż nie widzisz że podobna czeka ciebie kara? Co mówię! podobna?... również iak twóy występek i ukaranie większe daleko będzie, gdyż mimo wysokiego rodu, Amelia będąc kobietą łatwiey się zagrzebać mogła w..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 116
" nie bez rozpaczy uyrzysz się przedmiotem powszechney wzgardy; a ta którą o przyczynę tego będziesz mógł oskarżać, wkrótce stanie ci się nienawistną. Wówczas bez miłości, błąkający się pod obcem niebem, w wieku w którym wyniosłość naybardziey do serca przemawia, iakiż los..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 117
" bie w przepaść w którey sama zginęła, którey lepiey niż kto inny całą głębię mierzyć powinna? Jakąż myśl moglibyśmy o niey powziąć gdyby na to zezwoliła? iakże szacowaćbyś mógł kobietę, która aby namiętności swoiey dogodzić przystałaby na poniżenie swoiego..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 118
" królów niewyrównałaby iey w moich oczach. Lecz synu móy, im większą sprawiedliwość iey oddawałam, tem nieubłagańszą mnie znaydziesz: postępek iey ściągnął na nią plamę tak wielką, iż żadna ziemska władza zagładzić iey nie zdoła: samo zezwolenie moie na cóżby ci się..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 119
" rękę na moim sercu; — tutay iest Amelia; iest razem z życiem moiem: razem chyba ie ztąd wydrzesz!" Na te słowa odepchnęła mnie, powstała z krzesła powtórnie, i kilka razy przeszła się po pokoiu w głębokiem milczeniu; potem zatrzymując się przedemną rzekła: "Widzę że rozum..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 120
" matka moia; — cofniy tę świętokradzką przysięgę, wyrzeczoną w chwili obłąkania: nie, tyś nie przysiągł twoiey hańby, nie, tyś nie przysiągł śmierci moiey — dodała padaiąc przedemną na kolana. — O dziecię moie! drogi przedmiocie moiey czułości, pociecho moia iedyna,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 121
" tko, życie moie do ciebie należy; lecz zdradzić Amelię, lecz przyobiecać opuścić ią, nie, tego nie mogę, nie mogę! — O nazbyt tego! — zawołała wstaiąc, czoło zakrywszy rękoma." Postąpiła kilka kroków ku drzwiom; wiodłem ią oczyma; uyrzałem iak zbladła nagle i upadła na..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 122
" ciągnęła. " Niechay Bóg będzie pochwalony! — rzekła słabym i grobowym głosem, — nie umrę bez wybaczenia moiemu dziecieciu. " Adoifie, uczułem na te słowa że matka która błogosławi śmierć iey zadającego syna, potężniey władnie sercem niżeli miłość sama. Upadłem..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 123
" losu." Chciała ścisnąć moią rękę; twarz iey się wypogodziła "Zadowolniona iestem, synu, — rzekła; — teraz spokoynie mogę umrzeć." Osłabiona, padła blada i bez ruchu naymnieyszego na poduszkę: noc iednakie była spokoyna; dzień wczorayszy wpłynął bez żadnego..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 124
" musiał że wyrzekłem się ciebie. Słuchay Adolfie; zbierz wszystkie moie listy, zacząwszy od pierwszego któren pisałem z zamku Graudson, uday się do Amelii i powiedz iey oddaiąc ten smutny pakiet. — " Nieszczęśliwy który to pisał, musiał być posłuszny swoiey matce, ale nie..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 125
" LIST LXXVI.   AMELIA DO ERNESTA.   6 lipca. Chociaż nie uwiadomiłeś mnie o przyczynie zwlekaiącey twóy powrót, chociaż mażesz bydź tutay iutro, przesyłam iednak list móy do Drezna, gdyż na wszelki przypadek zastać cię tam może. Jest w liście, któren dziś rano..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 126
" raz pierwszy wprost mi oświadczasz, że masz dla mnie taiemnicę, i zdaiesz się nieponmnieć wcale żeś całe piętnaście dni do mnie nie pisał......piętnaście dni, Adolfie! a na to żadney wymówki!..... Może iednak lepiey ze nie przepraszasz mnie; ponieważ nie myślisz nawet o..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 127
" kie iey sprawiaią. Pod czas gdy brat mówił o swoiey radości, oczy miałam zwrócone na twóy list, a serce taiemnym biło mi przestrachem: mówił mi o swoiey radości, nieszczęśliwy ! a pismo które ią zniszczyć mogło było tuż przy-niem; roztargnione rzucał nawet na niego..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 128
" tą myślą nalegać będę o przyśpieszenie iego odiazdu, chociażby nawet dobro moie własne wymagało iego przytomności. Spoyrzenia brata moiego boleść mi sprawiaią; postrzegam że nie śmie wynurzać przedemną uczuć cnotliwych, któremi dusza iego iest napełniona; lęka się ażeby..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 129
" LIST LXXVII.   AMELIA DO ERNESTA.   16 lipca. Nie przybywasz, nie piszesz; a w rozdzieraiącey serce moie niespokoyności, czy uwierzysz że okropnieysza ieszcze myśl mnie przeraża niżeli bycie zapomnianą od ciebie? lękam się o twoie życie?.... Adolfie, pewna iestem że..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 130
" gdyś przeznaczone, ciągle tysiączne rozdzierały boleści, że teraz pastwą iest nayokropnieyszego cierpienia; ieśli mniema żem go obraziła, niechay mi wybaczy i żałuie mnie. Mówisz ze nie iest tak nielitościwy iak matka; nie odmówi uwiadomić o czekaiącem mnie nieszczęściu. O..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 131
" mieysce ukrywa cię przed czułością moią? czy podobna aby ta która twoiem tylko życiem żyie, zupełnie o twoim nie wiedziała losie?.... Jakto! ani słowa,. ani iednego słowa? Ach! gdyby iuż czas nie było, gdyby ten list cię iuż nie zastał.... umieram na tę myśl straszliwą: ach!..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 132
" zdradzi przysięgi przed tobą uczynione; nie, tak czarna zdrada nigdy w sercu iego niepostanie, anioł strzegący dni moich nie wyda mnie naystraszliwszey rozpaczy. Niestety! znam cię zbyt dobrze móy Adolfie, abym uwodzić się miała względem nieszczęścia którem mi niebo..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 133
" LIST LXXVIII.   ADOLF REINSBERG DO HRABINY SIMMEREN.   Z zamku Woldemar 13 lipca. Jeśli nieprzychyliłemsię Pani, do żądania twego abym dłużey przy tobie pozostał", to dla tego iedynie iż, mi honor zabraniał. Pieszczoty macierzyńskie od których wstrzymać się..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 134
" surową cnotę która go wzmacniaj i. mniey lękam się cel zamierzony wyprzedzić niżeli niedoścignąć go. Zastałem Panią Woldemar złożoną cierpieniem na łożu; zdrowie iey niezmiernie iest nadwerężone; wątpię nawet ażeby kiedykolwiek odzyskała go zupełnie; lecz stan Ernesta..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 135
" rozum iego obłąkął: nie opuszcza iey łóżka dopókąd iest przebudzona; lecz zaledwie ona uśnie, biegnie natychmiast zamknąć się w swoim pokoiu, gdzie pisze bez związku i ładu rozdzierające listy do swey kochanki, lecz ich nie posyła gdyż matce to przyobiecał. Nie udzielę ci..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 136
" straszliwego. Pani Woldemar zagroziła iż oddali mnie od swoiego syna, ieśli zdania moiego nie zmienię: może groźby swoie wykonać, gdyż sądząc zdanie to sprawiedliwem, trwać zawsze przy niem będę. Starałem się także wymódz choć cokolwiek na sercu Ernesta: " Ponieważ miałeś..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 137
" nie będę cierpieć długo; lecz umierając nie opuszczę ią iey obraz zawsze tu zostanie. '' Domawiając tych słów przycisnął mocno obie ręce na sercu, i cale pół godziny pozostał w tey postawie, zamyślony i nieruchomy. Ja się w milczeniu przechadzałem, zbliżył się nakoniec do..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 138
" księgi, gdy mnie zmusiła do zgwałcenia świętszey daleko?... Postanowienie moie iest niezmienne: ten kto mógł: znaleść przyczynę stać się niewiernym pierwszemu przyrzeczeniu, znaydzie powód niedotrzymania i drugiey obietnicy." Nie weydę w szczegóły obszernieysze; dosyć i tego na..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 139
" starań; lecz starania iey około Ernesta tyle maią powabu, mówiąc do niego łączy z nieporównanemi wdzięki, takową prawdę uczuć, tak delikatny dowcip, że dziwie się nieraz dla czego przyiaciel móy nie raczy nawet na nią uważać: Mówią iż przeznaczona iest Hrabi Albertowi, i że..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 140
" Wybacz Pani, te uwagi tak bolesne chociaż nie umnieyszaią one bynaymniey moiey czułości i poszanowania, może iednak nie moiey matce powinienem był ie powierzyć. "

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 141
" LIST LXXIX,   AMELIA DO ERNESTA.   8 sierpnia. Po ostatnim moim liście trzy tygodnie upłynęły, a twoie milczenie trwa ieszcze.... Nie iestto, milczenie śmierci, iakiem mniemała, i prawda wiadoma mi iest nakoniec. Ośm dni temu iak brat mnie opuścił. Dziś rano przybył..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 142
" dzić, — Nigdym tey surowości w tobie nie widziała. Niżey kilka wierszy, dodaie: — Chociaż miłość zowie szaleństwem , chociaż bez wyłącznie gani tych którzy się iey poddaią: nie zdaie mi się żeby sam był od niey tak dalekim iak utrzymuie: kilka słów które..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 143
" iesteś, pomniy w iakiey chwili mnie zawiodłeś..... niebo, a może nawet i serce moie nie maią wybaczenia dla podobney zbrodni. Jeśli równie Adolfem nie iesteś, iak nie byłeś Henrykiem, któż więc iesteś? wszystko o tobie iest mi nieznane; lecz ieśli niewiem nazwiska człowieka do..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 144
" daremniebyś mnie iuź szukał!.... Nie uyrzę wiecey mieysc w których znałam ciebie; uciekam, wyrzekam się ciebie, wyrzekam się wszystkiego; pogardzam światem na którym tak wielkie boleści i tak czarne znayduią się zdrady; chociażbym mogła ieszcze tobie uwierzyć, chociażbyś mnie..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 145
" LIST LXXX.   ALBERT DO BIANKI.   Munich 4 sierpnia. Uyrzę cię znowu, Bianko: zbliżaiąc się do siebie czuię zmnieyszaiacy się smutek z rozdziału że siostrą, ale ponieważ nie chcę szczycić się przed tobą ofiarą którey nieuczyniłem, wyznam ci że mimo tkliwe go,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 146
" ziemi, iest widzieć ciebie szczęśliwym: gdyby zbyt długi twóy pobyt zniechęcił: rodziców Bianki, gdyby ona sama oddala się nowemu upodobaniu, napróżno wówczas błagałabym nieba aby mi siły udzieliło źyć dla ciebie, Albercie, iużbym żyć nie mogła.....Przyrzecz mi iechać,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 147
" tę uwagę uczyniłem, że nie ia lego lękałem się; Amelia, która mniey ciebie zna, a mnie kocha niewymównie, mogła nie obrażaiąc cię powziąść zbyteczną obawę: Trzeba z całem zaięciem serca wylanego dla ciebie jak iest moie, zgłębić gruntownie twóy charakter, aby bydź pewnym..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 148
" droższa, a wszystko zapomnę! — Zaklinam cię, odpisz mi choć słów kilka do Pragi, gdzie zmuszony będę przez trzy dni zatrzymać się. "

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 149
" LIST LXXXI.   BIANKA DO ALBERTA.   Z zamku Woldemar, 9 sierpnia. Odebrałam list twóy w mieszkaniu boleści, w którem przebywam od przypadka moiey ciotki. Upewniam cię móy Albercie, że maiąc przed oczyma straszliwy widok obłąkania Ernesta, i stanu okropnego do którego..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 150
" Zobaczysz Ernesta, zlituiesz się pewno nad nim; głowa iego również iest osłabiona iak i ciało; wolna i nieustaiąca gorączka pożera go, i rozum zdaie się opuszczać go chwilami. Zadziwiło mnie wrażenie iakie na nim uczyniła wiadomość o bliskim twoim powrocie; nie zna ciebie, a od..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 151
" uczynią na duszy Ernesta, niżeli surowość nieugięta przyiaciela iego. Rozprawiam i sprzeczam się często z Adolfem; chociaż mnie znowu, połaiesz, wyznam ci otwarcie że mocno mi pochlebią iż mnie iedney tylko we wszystkiem ustępuje: ty wiesz, luby Albercie, iak lubię panować, i..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 152
" LIST LXXXII.   AMELIA DO P. GRANDSON.   12 sierpnia, o iedenastey wieczór. Jakżebym oszczędzić chciała moiemu dobroczyńcy, moiemu przyjacielowi, moiemu drugiemu oycu, boleść którą mu sprawię!... lecz nie moge.....niebu wiadomo że nie moie!..... Odieżdżam,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 153
" PS. Stryiu kochany, nie uwiadomiay Alberta o moim odieździe dopóki nie odbierzesz odemnie wiadomości; przyrzecz mi to, iedyną ta łaska o którą błagam; na tym dowodzie twoiey przyiaźni całe szczęście moie polega; gdybym iednak w przeciągu miesiąca nie uwiadomiła cię o moim losie,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 154
" LIST LXXXIII.   ADOLF DO BIANKI.   Z zamku Woldemar, 22 sierpnia. Rozkazuiesz mi Pani, abym cię dnia każdego uwiadomiał o stanie twoiey matki i Ernesta: będę posłusznym; ależ niestety! nic pocieszaiącego nie mam ci donieść. Ernest bardziey osłabiony boleścią..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 155
" Spodziewam się, że wkrótce Pani uwiadomiona zostaniesz o taiemnicy którą poznać pragniesz: Ernest chce ią powierzyć Hrabi Luneburg, a ten ią pewnie złoży natychmiast w czystem sercu, które się iemu całe oddało. Szczęśliwa, święta ufności, słodki zakładzie miłości..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 156
" czuię iż nie tak łatwo zwyciężyć serce własne, i że są takowe ofiary za które cnota sama pocieszyć nie zdoła. Widzisz Pani, że ów nieugięty stoicyzm, któren po tylekroć mi wyrzucałaś, nie zdołał wytrzymać widoku Ernesta i uwag twoich przekonywających; a praca ktorą..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 157
" LIST LXXXIV.   ERNEST DO ADOLFA.   14 sierpnia. O Adolfie! iakież niespodziewane uszczęśliwienie!... W tłumie uczuć i myśli obłędzie, iakże określić ci to wydarzenie?.... Jakież bóstwo przyiazne natchnęło mnie? iakaż ręka niebieska mnie wiodła? Ach! pewnie to..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 158
" nego zdarzenia.... o! bardzo nadzwyczaynego. Czy uwierzysz! matka moia dała się ubłagać; przeraził ią widok krwi syna, a iednak ia niemyślalem ią przestraszyć; chciałem tylko przestać cierpieć.... Przepędziłem noc dręczony nayokropnieyszemi widziadły; Amelia okazywała mi się w..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 159
" wydała krzyk straszliwy. "Czego się lękasz, matko? — rzekłem — nie przychodzę rozerwać moia przysięgę; lecz nieprzyobiecałem ci unikać ią po za grobem; ona czeka na mnie; spieszę za nią!" Nieprzypominam sobie dobrze co matka moia odpowiedziała; podniosła się ze sofy,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 160
" przyciskaiąc mnie do swego łona. — Zdało mi się Adolfie, ie iey uściśnienie ożywiało moie serce, przestraszył: mnie powrót życia. "Nie, matko moia, nie; raz ieszcze jestestwa niechce ci bydź winien — odpowiedziałem wydzieraiąc się iey pieszczotom — zbyt wiele iednego życia,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 161
" jednak oddasz się cały uniesieniom szczęścia, Słuchay pod iakiemi warunki oddaię ci dobro, które powinieneś się płonić przyiąć. Nie wymagam abyś mnie słuchał z uwagą, o Amelii mówić będę, pewna więc iestem twoiey baczności. Synu móy, Amelia przeznaczoną ci była od..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 162
" działem; nieszczęsny iey pośpiech zgubił; nas wszystkich: chceszże ią naśladować móy synu, i zawrzeć upodlający związek pierwey nim się zapewnisz że małżeństwo Które miałam dla ciebie na widoku niewzbudzi kiedyś twego żalu ? Synu, matka twoia nierozkazuia, lecz radzi; nie..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 163
" godności, ieśli nakoniec samo uczucie honoru, niewygładzą w twojem sercu nędzney namiętności która go teraz pożera, wówczas móy synu...." Zatrzymała się chwile, i głęboko westchnąwszy tak daley mówiła: Wówczas móy synu, żegnając na zawsze świat, dwór, Oyczyznę, którey..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 164
" wszystko co będzie W moiey mocy: i zbyt mało ieszcze uczynię ieźli codziennie u nóg twoich złożę życie, któreś tak szczęśliwym uczyniła. " Matka moia powstała, spoyrzała na mnie smutnie, i ściskając moią rękę, rzekła:" Uspokóy się, Erneście, radość twa a mnie zasmuca;..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 165
" Adolfie, przyśley mi przez posłańca któren ci odda to pisma, wszystkie listy pisane do ciebie od chwili poznania Amelii: oczekuię na nie ażebym iey powiedział kto iestem: one ubłagają dla mnie przebaczenie; widząc moią miłość, moią rozpacz, wówczas chyba Amelia wybaczy Ernestowi,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 166
" radosne zalewaią moie lica, ty może łzy gorzkie wylewasz, skarząc się na mnie; ale się pociesz ulubiona, dzień uszczęśliwienia przybędzie i dla ciebie; wszakże matka moia wyrzekła: nie będę przeciwną? Raz ieszcze zaklinam cię Adolfie, nie trać ani iedney chwili w przesłaniu mi..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 167
" LIST LXXXV.   BARONOWA WOLDEMAR DO ADOLFA.   14 Sierpnia. Dowiaduię się, że od syna mego odebrałeś list przez posłańca umyślnego przesłany; korzystam z tey okoliczności celem uwiadomienia cię o moich postanowieniach, i zapewnienia się o twoiey pomocy w moich..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 168
" głam, bo łagodność zdawała mi się być iedynym sposobem uśmierzenia wzburzonego umysłu: że wróciwszy go rozumowi, mogę tylko mieć nadzieię przywieść do wstydzenia się niegodnego postępku. — Wyznaię ze wśród boleści, którą duszę moią iego pomięszanie zalało..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 169
" spodziewam się iednakże ie przynaymniey tyle ich niezapomnisz abyś zachęcać miał Ernesta do błędu występnego; ieżeliby być mogło, iżbyś tey winy się dopuścił, bądź pewny, że ta rąka co dotąd same szczodre sypała dobrodzieystwa, potrafiłaby cię wszędzie doścignąć i..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 170
" grobowe służąca mu za ślubne pochodnie: odmaluy mu zniszczenie moie, wdzięczność którą mi winien, zgryzoty które go obarczą, i wzgardę powszechny która wszędy go ścigać będzie: zagroź mu stratą twoiego szacunku i przyiaźni; okryi całą pogardą nędznicę co go uwiodła,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 171
" Nierozumiey Adolfie, że posądzenie honoru Amelii, iest skutkiem zaślepionego mego gniewu; nie, znam ią dobrze, a więc wiadomo mi iaką potęgę ma miłość nad iey sercem; wiem także aż nadto, ile iest powabną i zachwycaiącą; niepodobieństwem iest, aby móy syn, tak gwałtowny,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 172
" wdzieraiąc się w tayniki serca Ernesta, a ieśli moie oko iest przenikliwe, a ty człowiekiem tak poczciwym za iakiego pragniesz uchodzić, będziesz wiedział bez wątpienia, iak postąpić wypadnie. "

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 173
" LIST LXXXVI.   ADOLF DO BARONOWEJ WALDEMAR.   Drezno, 15 sierpnia. Wiem ia co iestem, i co Pani świadczyłaś dla mnie; dotąd szczyciłem się doznanemi łaski; lecz ieśli teraz, rozumiesz Pani że mnie dla tego tylko podniosłaś do godności przyiaciela swego syna, aby..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 174
" ren wymódz koniecznie musi niepnszlakowana cnota. Gdy ten iest cel nayszczytnieyszy do którego wdycham, nie spodzieway się więc Pani aby nadzieie lub groźby mogły mię na chwilę od niego odwrócić: gotów iestem zawsze Panią słuchać z uszanowaniem które iey względom winienem; lecz..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 175
" ne uczucie opiera się na zasadach które mie obłąkać nie mogą; i ieśli w tem zdarzeniu rozumiem o sobie iż widzę sprawiedliwiey a postępuję staley, ubespiecza mię o iż słuszność sama prowadzi me kroki, ataki przewodnik nigdy omylić nie potrafi; gdy tymczasem pycha i miłość..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 176
" sta, pragnę tego iak naygoręczey dla szczęścia waszego. — Lecz ieśli wszystkie te usiłowania okażą się bezskuteczne, śmiem mniemać Pani, że nie zwodniczą tylko nadzieię dałaś moiemu przyjacielowi, i że Amelia zostanie nakoniec twoią synową, ieżeli twóy syn nie przestanie o..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 177
" stko znayduie dobrem, gdyż nic nie śmie za złe poczytać; mogło więc mi się wydarzyć powstawać ze zbytnią surowością przeciwko błędowi: ale nigdy posądzać o niego z płochością; ieśli się unoszę przeciwko tym którzy zamykają oczy na zepsucie kobiet, ieszcze więcey naganiam..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 178
" wnieysza iż, wolna musi bydź od wszelkich; zarzutów słabości, gdyż niemasz pewnie mężczyzny któryby z uwiedzioną kochanką kwapił się wiecznemi połączyć śluby. Wyznaję prawdę, iż listy Amelii pod moim przychodzą adresem, właśnie dzisiay dwa takie odsyłam Ernestowi z..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 179
" nieszczęśliwy, którego honor iest całem dobrem, bronią iedyną przeciwko przemocy pychy, musi w razie niewinnego napadu przybrać postawę któraby możnym i szczęśliwym tey ziemi mogła uczynić wrażenie, iż ich potęga bezsilna iest na upodlenie człowieka cnoty. Jeżeli wyjawione..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 180
" LIST LXXXVII ADOLF DO ERNESTA.   Drezno, 16 sierpnia. Niewiem czy cieszyć się masz zezwoleniem twey matki; skoro bowiem wrócisz da roznmu, zbyt znane mi serce twoie wspaniałomyślne, abym nie był pewny, że wtedy dopiero będziesz mniemał wypłacić się za tak nadzwyczayny..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 181
" abyś się zastanowił co wymaga cnota i szczęście twoie. Matka przychyliła się do żądań twoich; lecz rozważ, iż daiąc to zezwolenie, dała więcey niżeli swoie życie, gdyż wątpię aby przeżyła twoie ożenienie z Amelią. Przyiacielu, miłość iest szczęściem krótko-chwilnem,..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 182
" gdyż o mało prawdy nie wykryło. Oświadczam ci także iż to są ostatnie które na ręce moie przyjąłem, ieśli trzeci przybędzie, odeśle go z kilką słowami obiaśnienia. Erneście, nie ocenisz nigdy iak wielka ku tobie musiała bydź, moja przyiaźń, kiedym zniósł aż do dnia..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 183
" deyrzenie niżeli zdradzić twoią taiemnicę, spuściłem oczy ku ziemi kładąc list do kieszeni. "Pan go nie czytasz? — rzekł Hrabia powściągając swoie pomięszanie. Wszak widzisz, Hrabio; — odpowiedziałem spoglądając na niego spokoynie., — Jakaż zadziwiająca taiemnica! —..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 184
" do zrozumienia: oświadczam tylko że pytaniu twoie sąnadaremne, a groźby ieszcze mniey zmuszą mnie zerwać milczenie. — O nieba! — zawołała Bianka, — czy podobna ażeby Amelia.... — Bianko! — przerwał żywo Hrabia — zakazuię ci ażebyś naymnieyszey myśli nie powzięta..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 185
" Ernesta, ta miłość taiemnicza która go trawi, ta kobieta nieznaioma którą matka mu odmawia, którey Adolf imie wymienić niechce....... — Czy bydź może? — rzekł boleśnie Hrabia, schylaiąc twarz na obie ręce, — czy bydź może ażeby Amelia nie wyznała tego bratu? — Otóż..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 186
" wierzoną mi taiemnicę. ' Podczas tey rozmowy Hrabia Albert nieruchomy stał oparty o o marmur kominka, z głową zawsze na ręka pochyloną; spostrzegłszy iednakże iż zabieram się wyiść z pokoiu, zbliżył się do mnie i rzekł. — "Czy sądzisz Pan że Hrabia Woldemar będzie w stanie..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 187
" przyiaciela dozwoli mi zapomnieć o wszystkich moich nieszczęściach które ci są znane, i o tych wszystkich o których nie wspominam. "

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 188
" LIST LXXXVIII.   ERNEST DO AMELII.   Woldemar, 16 sierpnia, o szostey z wieczora. O kochanko! o żono moia ! bóstwo serca mego ! nadszedł w reszcie dzień szczęśliwy w którym wszystkie moie taiemnice będą ci odkryte, w którym powiedzieć ci mogę kogo kochasz! Amelio..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 189
" nienawistne serce twoie nie oddala się odemnie, niechay przeciwnie imie to stanie się wymówką moią i iedyną pociechą! Nikomu na całym świecie, Ernestowi chyba wybaczyć możesz, iż ukrył przed tobą swe imie, w chwili gdyś nierozerwanym połączyła się z nim węzłem; Ernest ieden..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 190
" listy pisane do Adolfa, które tutay przyłączam; one ci wykażą iakie sam ze sobą staczałem walki: od pierwszey chwili nyrzenia ciebie, mimowolnym, niewstrzymanym pociągniony zostałem popędem, a niemogąc się spodziewać inaczey miłość twoią otrzymać tylko ukrywając imie któreby..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 191
" coną? Chciałem cię iednak o niem uwiadomić, Amelio; gdybyś była nakłoniła się do ucieczki, gdybyś zezwoliła zapomnieć całego świata, i żyć tylko dla mnie, dowiedziałabyś się u stopni ołtarza, ze ów przedmiot długiey twoiey nienawiści, iest ten sam szczęśliwy któremu..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 192
" kie tylko dobro, godne może bydź tak wielkiey ofiary! Słuchay Amelio, wszak ty znasz dobrze moią matkę: ieśli ią miłość moia mogła rozczulić, nie pogodziła ią iednak zupełnie z myślą o naszem małżeństwie; wolałaby nawet może abym inney nie tobie szczęście moie był..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 193
" nie bądź mu przeciwna, owszem staray się go ułagodzić: o ty! co tak umiesz do serca przenikać, co naytkliwsze potrafisz budzić w nim uczucia, zmuś matkę moią ażeby cię kochała; ukazuiąc iey ile warta iesteś, jakowego szczęścia kosztuie się kochając ciebie, aż nadto ią..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 194
" życie przeznaczone tak niepoiętey szczęśliwości. Chciałem mówić ci o twoim bracie, lecz zgromadzić nie mogę moich wyobrażeń; wszystkie myśli moie tak są pomięszane..... Dużo dzisiay pisałem, a głowa moia tak osłabiona..... Amelio, ty niewiesz że rozum móy był na chwilę..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 195
" LIST LXXXIX.   ERNEST DO AMELII.   17 sierpnia, o północy. Dziś zrana zaledwiem list do ciebie posłał, usłyszałem łoskot poiazdu wieźdżaiącego na dziedziniec, a za chwilę Hrabia Albert wszedł do moiego pokoiu: nie widziałem go od dzieciństwa, lecz poznałem go..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 196
" głem; drżałem iak gdybym był w przytomności twoiey. Oparłem się o krzesło twego brata; wziąłem iego rękę i przycisnąłem ją do serca: "O Albercie! — zawołałem — gdybyś znał całą miłość która tutay gore!" Cofnął swoią rękę i przerwał mi temi słowy: "Czy podobna..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 197
" przerwał Albert z nitwymownym podziwianiem! — Jeśli po dwu-miesiecznym pobycie w Wiedniu nie przestanę pragnąć tego związku, przyobiecała iż nie będzie przeciwną. — Nie zwodziszże mnie Erneście?" Oburzyłem się na to podeyrzenie; spostrzegł to, i mówił daley głosem..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 198
" widziałem łzy iego płynące. Z zachwyceniem wznawiałem te słodkie wspomnienia: lecz szczególniey gdym mówił o twych cnotach i moiem uwielbieniu, nie mogłem dosyć uczuć moich wynurzyć, a brat twóy nie mógł dosyć się mnie nasłuchać. Nakoniec, gdym przyszedł do owey chwili w..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 199
" zmusił aby czekała na ciebie; zobaczywszy cię, byłaby pokochała, i żadna chmura nie zaćmiłaby pogody losu waszego. — Nie żałuy powolności, którey powód był tak szlachetny — przerwałem mu z żywością Gdyby żadna przeszkoda nas nie dzieliła, gdyby zbytek moiey miłości nie..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 200
" istnienie niezmienne przeznaczenie, którego uniknąć niepodobna!" Albert cały dzień pozostał ze mną; obiadowaliśmy sam na sam w moim pokoiu; o tobie tylko mówiliśmy, brat twóy tą iedyną zaięty był myślą; ani na chwilę nie wspomniał o Biance. I któż ty iesteś, istoto..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 201
" łem wczoray do ciebie. Przybiły ią bratu twoiemu do Drezna, przyobiecał on doręczyć mi ią w Wiedniu, gdzie pewnie iuż wówczas będę. O moia ulubiona! o naydroższa połowo moiey istoty! czemuż podług żądań serca przyśpieszać nie mogę miesięcy, godzin, dzielących mnie ieszcze..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 202
" i bydź kochanym od niego. Zegnam cię, moia Amelio; przedmiocie moiey naypierwszey, moiey iedyney miłości, zegnani cię! Skoro ten list szczęśliwy będzie w twoich ręku, mniey iuż będziemy mieli do przeżycia dni poświęceń i pragnienia. "

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 203
" LIST XC.   BARONOWA WOLDEMAR DO ADOLFA.   22 sierpnia. Za trzy dni wyieżdżamy do Wiednia, Adolfie; lecz ty z nami nie poiedziesz. Moie prawidła postępowania zbyt są od twoich, odmienne, nie życzę wiec sobie abyś dłużey rad swoich użyczał Ernestowi. Nazbyt późno..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 204
" LIST XCI.   ADOLF DO BARONOWEY WOLDEMAR.   Drezno 23 sierpnia. Twóy list, Pani, wszystkie krępujące mnie węzły rozerwał, a obelgi twoie od wszelakiey uwalniają mnie wdzięczności. Nie spodzieway się iednakże iżeś mnie upokorzyła; przeciwnie, uczułem czytając..."

Amelia Mansfild. T. 3 : z dzieł pani Cottin - strona 205
" teraz, straciłaś zupełnie nademną władzę; przyiaźń moia ku Ernestowi nie zawisła od twoiey potęgi, i żadnego zdawać ci nie powinienem rachunku z dalszego moiego postępowania. KONIEC TOMU TRZECIEGO. "