Anafielas. Pieśń 1, Witolorauda : pieśni z podań Litwy - strona 34
A Milda rzekła, wyciągając ręce:
— Podaj mi czarę, z której Poklus pije.—
Nijoła śpiesznie złoty róg podała.
Bogini nad nim długi włos czesała,
Szeptała słowa i czyniła znaki.
— Z tej czary — rzekła — gdy Poklus wypije,
Znowu cię pierwszą miłością pokocha,
A miłość jego już nigdy
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Nowe mieszkania - licza się najlepsi.
www.grupa-eco.pl
nie minie.
Teraz weź syna! Ja na Dungus lecę;
Tam sama stanę w groźne ojca oczy;
A jeśli na mnie piorunem uderzy,
Jeśli na wieczne męki mnie odrzuci
I nieśmiertelną do Pragaru skaże,
To syn mój, syn mój przynajmniej zostanie;
A może kiedy za ojca, za matkę,
Może się pomści.—
To mówiąc, sciskała,
Nie mogąc jeszcze z dziecięciem się rozstać;
Rzuciła potem na ręce Nijoły,
I jęcząc, oczy od niego zwróciła,
Żeby nie widząc, łatwiej go porzucić.
Leciała, więcej nie zwracając głowy,
A drogę łzami srebrnemi skrapiała;
I gdzie łza padła, kwiat wyrósł na ziemi,
Z spuszczoną głową, a listki blademi.
— Podaj mi czarę, z której Poklus pije.—
Nijoła śpiesznie złoty róg podała.
Bogini nad nim długi włos czesała,
Szeptała słowa i czyniła znaki.
— Z tej czary — rzekła — gdy Poklus wypije,
Znowu cię pierwszą miłością pokocha,
A miłość jego już nigdy
Darmowa reklama:
Nowe mieszkaniaPodzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Nowe mieszkania - licza się najlepsi.
www.grupa-eco.pl
Teraz weź syna! Ja na Dungus lecę;
Tam sama stanę w groźne ojca oczy;
A jeśli na mnie piorunem uderzy,
Jeśli na wieczne męki mnie odrzuci
I nieśmiertelną do Pragaru skaże,
To syn mój, syn mój przynajmniej zostanie;
A może kiedy za ojca, za matkę,
Może się pomści.—
To mówiąc, sciskała,
Nie mogąc jeszcze z dziecięciem się rozstać;
Rzuciła potem na ręce Nijoły,
I jęcząc, oczy od niego zwróciła,
Żeby nie widząc, łatwiej go porzucić.
Leciała, więcej nie zwracając głowy,
A drogę łzami srebrnemi skrapiała;
I gdzie łza padła, kwiat wyrósł na ziemi,
Z spuszczoną głową, a listki blademi.
Tag: Nowe mieszkania