Anafielas. Pieśń 1, Witolorauda : pieśni z podań Litwy - strona 68
A wąż, co w rękawie siedział,
Tak, sycząc, Egle powiedział:
— Wyjdę sam, jeśli dasz słowo,
Że zostaniesz moją żoną.—
Przestraszona taką mową,
Egle kryje twarz spłonioną.
— Ach! ach! czyż to być może?
Na cóż żartować ze mnie?
Wyjdź! lak zimno
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Dystrybucja adr - licza się najlepsi.
www.trans-tok.com.pl
na dworze,
Wyjdź! niech koszulę włożę,
I nie męcz mnie daremnie.—
A wąż, potrząsając głową,
Powtarzał wciąż jednakowo:
— Daj mi słowo, daj mi słowo!!—
— Proś sobie ojca, matki.
Oni myślą o mężu.
Mnie czas wracać do chatki.
Wynijdź z rękawa, wężu! —
A wąż, potrząsając głową,
Mówił ciągle jednakowo:
— Daj mu słowo, daj mi słowo! —
Aż Egle płakać zaczęła.
Starsza jej szepce do ucha:
— Daj mi słowo, on usłucha,
Ty, byłeś koszule wzięła.
Cóż ci przyrzec mu zaszkodzi? —
Egle się niby uśmiecha,
Tak, sycząc, Egle powiedział:
— Wyjdę sam, jeśli dasz słowo,
Że zostaniesz moją żoną.—
Przestraszona taką mową,
Egle kryje twarz spłonioną.
— Ach! ach! czyż to być może?
Na cóż żartować ze mnie?
Wyjdź! lak zimno
Darmowa reklama:
Dystrybucja adrPodzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Dystrybucja adr - licza się najlepsi.
www.trans-tok.com.pl
Wyjdź! niech koszulę włożę,
I nie męcz mnie daremnie.—
A wąż, potrząsając głową,
Powtarzał wciąż jednakowo:
— Daj mi słowo, daj mi słowo!!—
— Proś sobie ojca, matki.
Oni myślą o mężu.
Mnie czas wracać do chatki.
Wynijdź z rękawa, wężu! —
A wąż, potrząsając głową,
Mówił ciągle jednakowo:
— Daj mu słowo, daj mi słowo! —
Aż Egle płakać zaczęła.
Starsza jej szepce do ucha:
— Daj mi słowo, on usłucha,
Ty, byłeś koszule wzięła.
Cóż ci przyrzec mu zaszkodzi? —
Egle się niby uśmiecha,
Tag: Dystrybucja adr