Anafielas. Pieśń 3 i ostatnia, [Witoldowe boje] : pieśni z podań Litwy - strona 23
Ona woła: — Bracia moi!
Wy na morzu, wy daleko,
Nie ujrzycie siostry swojej.
Siostrę waszą w polon wleką,
I bracia jej nie słuchali,
Jeździec coraz leciał dalej.
Nocy czarna! straszna nocy!
Nie gaś słońca, niechaj płonie.
Saułe! wzywani twej pomocy,
Świeć mym braciom na pogonie;
Gdy mnie szukać się rozbiega,
Wiedź ich prosto śladem jego. —
Lecz i słońce nie słuchało,
Nie słuchała noc jej czarna,
Piaskiem drogę zasypało.
Siwy biegł, jak leci sarna,
Kiedy łowiec za nią w lesie
Psy i strzały zbójcze niesie.
Ona płacze; łzy jej biega,
A za łzami, za lasami.
Ni domku ojca starego,
Morza z złotemi brzegami
Nie widać, ni Świętej góry,
I Praurymy znikły mury.
Wy na morzu, wy daleko,
Nie ujrzycie siostry swojej.
Siostrę waszą w polon wleką,
I bracia jej nie słuchali,
Jeździec coraz leciał dalej.
Nocy czarna! straszna nocy!
Nie gaś słońca, niechaj płonie.
Saułe! wzywani twej pomocy,
Świeć mym braciom na pogonie;
Gdy mnie szukać się rozbiega,
Wiedź ich prosto śladem jego. —
Lecz i słońce nie słuchało,
Nie słuchała noc jej czarna,
Piaskiem drogę zasypało.
Siwy biegł, jak leci sarna,
Kiedy łowiec za nią w lesie
Psy i strzały zbójcze niesie.
Ona płacze; łzy jej biega,
A za łzami, za lasami.
Ni domku ojca starego,
Morza z złotemi brzegami
Nie widać, ni Świętej góry,
I Praurymy znikły mury.