Analfabetyzm i walka z ciemnotą w Królestwie Polskiem - strona 24
paragrafów, tylko stosunek istot żywych. Indywiduum i zbiorowość dopełniają się wzajemnie.
Oczywiście — traktuję rzecz idealnie — t.j. wyobrażając sobie, że pewnego dnia wszyscy ludzie dobrej woli, silnej woli zaczynają w tym kierunku pracować.
Ale otóż spotykam się z takim, najosobliwszym zarzutem:.
— Zapewne, to jest dobre, ale do tego potrzeba ludzi... a gdzie ich znaleźć?
Słowem dostrzegłem śród moich
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Ponadgabaryty - licza się najlepsi.
www.trans-com.pl
oponentów, czy to piszących czy mówiących — ogromną niewiarę w istnienie ludzi w naszem społeczeństwie. I to jest może najgodniejszy uwagi wniosek, jaki ze wszystkich postawionych mi zarzutów wynika. Jest to poprostu zarzut niewykonalności całego projektu z powodu braku ludzi.
Jakiż z tego wynika postulat? Oto ten: trzeba stworzyć ludzi.
Sprawa analfabetyzmu, jak widzimy, nie jest to bynajmniej tylko sprawa nauczenia alfabetu kilku milionów ludzi. Ma ona daleko szerszą treść i niejako rozsadza własne swoje granice.
Analfabetyzm nie jest to jedynie choroba specyficzna warstw nieoświeconych; jest to przeciwnie choroba całego społeczeństwa.
P. A. Suligowski w broszurze swej powiada (na str. 43) o kontrastach społecznych: "na jednym krańcu drabiny społecznej wzrasta wiedza, na drugim rozpościera się ciemnota". Wydaje mi się, że to złudzenie: na tle tego niezmiernego morza ciem-
Oczywiście — traktuję rzecz idealnie — t.j. wyobrażając sobie, że pewnego dnia wszyscy ludzie dobrej woli, silnej woli zaczynają w tym kierunku pracować.
Ale otóż spotykam się z takim, najosobliwszym zarzutem:.
— Zapewne, to jest dobre, ale do tego potrzeba ludzi... a gdzie ich znaleźć?
Słowem dostrzegłem śród moich
Darmowa reklama:
PonadgabarytyPodzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Ponadgabaryty - licza się najlepsi.
www.trans-com.pl
Jakiż z tego wynika postulat? Oto ten: trzeba stworzyć ludzi.
Sprawa analfabetyzmu, jak widzimy, nie jest to bynajmniej tylko sprawa nauczenia alfabetu kilku milionów ludzi. Ma ona daleko szerszą treść i niejako rozsadza własne swoje granice.
Analfabetyzm nie jest to jedynie choroba specyficzna warstw nieoświeconych; jest to przeciwnie choroba całego społeczeństwa.
P. A. Suligowski w broszurze swej powiada (na str. 43) o kontrastach społecznych: "na jednym krańcu drabiny społecznej wzrasta wiedza, na drugim rozpościera się ciemnota". Wydaje mi się, że to złudzenie: na tle tego niezmiernego morza ciem-
Tag: Ponadgabaryty