Anastazja - strona 49
Zabiegała też tam często Ewka Glindzianka, wdzięczna Naści, że losu jej przez wyjście za Mrukowego syna do reszty nie zepsuła i lubiąca zwierzać się przed nią ze swych rzadkich nadziei, a desperacji ciągłych. Oprócz zaś tych niewielu wymienionych osób, do nowego domku Anastazji w trzecim roku jej tam zamieszkania przyszła śmierć i — babkę jej zabrała, po czym stało się koło niej jeszcze samotniej i ciszej niż przedtem, a tylko codziennie drzwi otwierane odzywały się skrzypnięciem i na tle wieczornego mroku zarysowywała się w świetlicy wysoka postać
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Spa warszawa - licza się najlepsi.
www.skinclinic.pl
p. Cyriaka, który najpierw lampę zapalać rozkazywał, a potem do szerokiego rękawa kapoty sięgnąwszy, wydobywał z niego zawsze coś takiego, co rozżaloną i rozpłakaną dziewczynę by na moment zająć i pocieszyć mogło. Bywała to niekiedy z miasteczka przywieziona błyskotka, do stroju niewieściego przydatna, pomarańcza do złotego jabłka z bajek podobna, książka, której Naścia dotychczas jeszcze nie widziała i nie czytała.
Razu pewnego zza rękawa pana Cyriaka ukazało się pudełeczko nieduże, czarne, z pozoru na tabakierkę wyglądające, które przecie pan Cyriak jak zegarek kluczykiem małym nakręcać począł. To nakręcanie zaciekawiło Naścię.
— Co to, dziaduńku?
— Sama wnet poznasz, co to, a tymczasem szklankę tu przynieś!
Spełniła rozkaz i gdy pan Cyriak pudełeczko czarne z wierzchem ładnie wyrzeźbionym na szklance umieścił, po świetlicy rozeszła się muzyczka dziwna, mała, lecz wdzięczna, z tonami, które zdawały się rozsypywać w powietrzu jak srebrne i szklane paciorki. Nad stołem i pudełeczkiem grającym znieruchomiała Naścia, z oczyma rozbłysłymi i uśmiechem rozwierającym drobne usta, ca-
Darmowa reklama:
Spa warszawaPodzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Spa warszawa - licza się najlepsi.
www.skinclinic.pl
Razu pewnego zza rękawa pana Cyriaka ukazało się pudełeczko nieduże, czarne, z pozoru na tabakierkę wyglądające, które przecie pan Cyriak jak zegarek kluczykiem małym nakręcać począł. To nakręcanie zaciekawiło Naścię.
— Co to, dziaduńku?
— Sama wnet poznasz, co to, a tymczasem szklankę tu przynieś!
Spełniła rozkaz i gdy pan Cyriak pudełeczko czarne z wierzchem ładnie wyrzeźbionym na szklance umieścił, po świetlicy rozeszła się muzyczka dziwna, mała, lecz wdzięczna, z tonami, które zdawały się rozsypywać w powietrzu jak srebrne i szklane paciorki. Nad stołem i pudełeczkiem grającym znieruchomiała Naścia, z oczyma rozbłysłymi i uśmiechem rozwierającym drobne usta, ca-
Tag: Spa warszawa