Andrzej Patrycy Nidecki. Cz. 1, (1522-1572) : jego życie i dzieła - strona 38
ROZDZIAÅ? II.
MÅ?ODOŚĆ I WYCHOWANIE — ZETKNIĘCIE SIĘ Z BISKUPEM ZEBRZYDOWSKIM.
W szkole rodzinnego miasta odebrał zapewne Nidecki początkowe nauki. "Wychowanie pilne rodziczów" nie zaniechało bez wątpienia środków miejscowych — a legat na bakałarza lub mistrza w Oświecimie był ze strony Nideckiego wdzięczną zapłatą za dług w dzieciństwie zaciągnięty. Wcześnie jednak wola rodziców czy osobiste
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Kuchnie - licza siÄ™ najlepsi.
vernotti.pl
pobudki na inne, szersze przeniosły go pole. Myszkowski Piotr pisząc w r. 1568 do Hozyusza (1) powiada o naszym Andrzeju, że tenże od lat chłopięcych (a pueritia) w Krakowie przebywał, tutaj się kształcił, tak że Kraków nieledwie za miejsce jego rodzinne mógłby uchodzić.
Chodzi więc tylko o oznaczenie źródła i zakresu nauki, a tu sam Nidecki poda nam niejakie wskazówki. W testamencie jego czytamy te jasne słowa: "do kosczioła S. Jana w Cracovie, gdziem się w skole zmłodu uczeł, leguję florenos monethy pienczdziesziąth. " Dowiadujemy się więc, że Nidecki jako chłopiec uczęszczał do jednej ze szkół parafialnych krakowskich, których w piętnastym i szesnastym wieku było 12, lub może 14, jako szkoła st. Anny, st. Jana, Bożego Ciała, Wszystkich Świętych itp. Bakałarze lub magistry akademii krakowskiej udzielali w nich lekcyj, a szkoły
----------------
(1) Bisk. arch. we Frauenburgu 15, 30.
MÅ?ODOŚĆ I WYCHOWANIE — ZETKNIĘCIE SIĘ Z BISKUPEM ZEBRZYDOWSKIM.
W szkole rodzinnego miasta odebrał zapewne Nidecki początkowe nauki. "Wychowanie pilne rodziczów" nie zaniechało bez wątpienia środków miejscowych — a legat na bakałarza lub mistrza w Oświecimie był ze strony Nideckiego wdzięczną zapłatą za dług w dzieciństwie zaciągnięty. Wcześnie jednak wola rodziców czy osobiste
Darmowa reklama:
KuchniePodzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Kuchnie - licza siÄ™ najlepsi.
vernotti.pl
Chodzi więc tylko o oznaczenie źródła i zakresu nauki, a tu sam Nidecki poda nam niejakie wskazówki. W testamencie jego czytamy te jasne słowa: "do kosczioła S. Jana w Cracovie, gdziem się w skole zmłodu uczeł, leguję florenos monethy pienczdziesziąth. " Dowiadujemy się więc, że Nidecki jako chłopiec uczęszczał do jednej ze szkół parafialnych krakowskich, których w piętnastym i szesnastym wieku było 12, lub może 14, jako szkoła st. Anny, st. Jana, Bożego Ciała, Wszystkich Świętych itp. Bakałarze lub magistry akademii krakowskiej udzielali w nich lekcyj, a szkoły
----------------
(1) Bisk. arch. we Frauenburgu 15, 30.
Tag: Kuchnie