www.charis.pl

Anhelli
Słowacki Juliusz


Anhelli - strona 1
" Juliusz SÅ‚owacki   ANHELLI "

Anhelli - strona 2
" ROZDZIAÅ? I   Przyszli wygnaÅ„ce na ziemiÄ™ sybirskÄ… i obrawszy miejsce szerokie, zbudowali dom drewniany, aby zamieszkać razem w zgodzie i w miÅ‚oÅ›ci braterskiej; byÅ‚o zaÅ› ich okoÅ‚o tysiÄ…ca ludzi z różnego stanu. A rzÄ…d dostarczyÅ‚ im niewiast, aby siÄ™ żenili, albowiem..."

Anhelli - strona 3
" abym mu pokazał wiele rzeczy bolesnych, a wy zostaniecie sami uczyć się, jak znosić głód, nędzę i smutek. Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych. A to, o czem..."

Anhelli - strona 4
" Oto zapomniały już płakać po matkach swoich i tu się wdzięczą do chleba jak małe szczeniątka; szczekając rzeczy złe i które są przeciwko wierze. Powiadając, że car jest głową wiary i że w nim jest Bóg i że nic nie może rozkazać przeciwko Duchowi świętemu, nakazując nawet..."

Anhelli - strona 5
" przed władzą i uczynił owe wyznanie winy, o którem słyszeliśmy? Dlaczego zaparłeś się serca twojego i przeszłości twojej? Czy ci mękami odebrano rozum i pamięć? Cóżeś uczynił! Zaszkodziłeś nam; albowiem dziś mówią do nas ludzie obcy: Oto przewodnicy wasi zapierają się i..."

Anhelli - strona 6
" kamieniem ludzi topiących się. Mówię ci o tem; albowiem poddajesz się smutkowi i tracisz nadzieję. Tak mówiąc nadeszli na gromadę Sybirców, którzy łowili ryby 'w' jeziorze. A rybacy owi spostrzegłszy Szamana przybiegli ku niemu mówiąc: Królu nasz! opuściłeś nas dla ludzi..."

Anhelli - strona 7
" skrzydła białe na ramionach. A ujrzawszy się wolnym poszedł ów Anioł na wodę i po słupie światłości księżycowej odchodził na południe. Gdy więc już był daleko i na środku stawu, rozkazał Szaman owej dziecinie zawołać duszę, aby wróciła. I obejrzał się duch jasny..."

Anhelli - strona 8
" OdpowiedziaÅ‚ mu Szaman: Oto poszÅ‚a po tym goÅ›ciÅ„cu zÅ‚otym, co jest na wodzie od księżyca, i uciekaÅ‚a w tamtÄ… stronÄ™ jak czÅ‚owiek, co siÄ™ spieszy. A na te sÅ‚owa spuÅ›ciÅ‚ gÅ‚owÄ™ Anhelli i zamyÅ›liwszy siÄ™ zaczÄ…Å‚ pÅ‚akać mówiÄ…c: Oto chciaÅ‚a powrócić do ojczyzny. ROZDZIAÅ?..."

Anhelli - strona 9
" gdzie mu siÄ™ zboże kÅ‚aniaÅ‚o jak panu swemu, i szczęśliwi sÄ… teraz przez sen... lecz siÄ™ obudzÄ…. W innych kopalniach wyjÄ… zbrodniarze; lecz ta jest tylko grobem synów ojczyzny i peÅ‚na cichoÅ›ci. Å?aÅ„cuch, co tu szczÄ™ka, smutny ma gÅ‚os, a w sklepieniu sÄ… różne echa, i jedne echo,..."

Anhelli - strona 10
" I rzekł mi z wielką tajemnicą jak człowiek obłąkany: Zapomniałem wyrazów pacierza.... i pogroziwszy mi palcem, abym był cicho, odszedł. I zobaczyłem go raz, że brał w ciemności ołów zgniły i truciznę ową pożywał. A po kilku dniach rumieniec ceglany wyszedł mu na..."

Anhelli - strona 11
" zawaliła jeden z korytarzów, gdzie pracował człowiek pewny stary z pięcia synami, a strażnicy nie chcą jej rozwalić prochem mówiąc: To długa praca, niech umrze. A my stajemy co dnia przy owej skale słuchać, czy jeszcze żyją; lecz nie słychać nic w tej jaskini, nawet jęku...."

Anhelli - strona 12
" ojczyźnie. I przyszli nad jezioro podziemne, i postępowali brzegami ciemnej wody, która się nie ruszała, a złota była gdzieniegdzie od światła kagańców. I rzekł Szaman: Jestże to morze Genezaretańskie Polaków? A ci ludzie sąż rybakami nieszczęścia? Jeden więc z tych,..."

Anhelli - strona 13
" powtarzało się nad głowami bijąc jak dzwon podziemny. I rzekł Szaman: Oto jest dzwonienie po umarłym proroku! Oto jest Anioł Pański dla tych, którzy nie widzą słońca. Módlmy się. I podniósłszy oczy rzekł: Boże! Boże! prosiemy Cię, aby nasza męka była odkupieniem. A nie..."

Anhelli - strona 14
" gÅ‚owÄ™ połą szaty swojej.... l kazaÅ‚ siÄ™ wynieść duchom niebieskim, a otworzywszy oczy Anhelli zobaczyÅ‚ Å›nieg i gwiazdy. I przekonany byÅ‚, że widzenie kopalni snem byÅ‚o, albowiem nie wiedziaÅ‚, jak z nich wyszedÅ‚. ROZDZIAÅ? X A oto wygnaÅ„cy owi w szopie Å›niegowej, w..."

Anhelli - strona 15
" że umysły tych ludzi były jakoby w stanie pijanym, znaleźli się trzej rycerze, którzy za swoje przekonanie śmierć ponieść chcieli i być ukrzyżowanymi, jako Chrystus Pan przed wiekami. Postawiono więc trzy krzyże z najwyższego, jakie było w tym kraju, drzewa, i wystąpili trzej..."

Anhelli - strona 16
" A właśnie wtenczas Szaman z Anhellim powracali z wędrówki podziemnej, i zadziwili się postrzegłszy na ognistych niebiosach trzy czarne krzyże, i rzekli z przestrachem: Co się stało? A przyszedłszy bliżej strwożyli się widząc na krzyżach ciała trupów, i poznali w nich swoje..."

Anhelli - strona 17
" wzgórze. A natrafiwszy ciało Anhellego spotknął się na nim, i krzyknął boleśnie; ale poznawszy, że młodzieniec żyje, ucieszył się. Wziął go zatem za rękę i rzekł: Wstań! nie jest jeszcze czas spoczynku. A powstawszy Anhelli, oglądał się wokoło i spuścił przed..."

Anhelli - strona 18
" Oto mi więc smutno, że ujrzałem tego Anioła, i wolałbym był wczoraj umrzeć. A Szaman zapatrzywszy się w gwiazdy rzekł: Zaprawdę, że jak dawniej wiele było opętanych przez czarty, tak dziś wielu jest opętanych przez czyste Anioły. Cóż zrobię! Oto wypędzę wszystkie te duchy z..."

Anhelli - strona 19
" A wziąwszy ją rozgniewany Anhelli, rzucił o ziemię mówiąc: Precz, kościele zhańbiony. A płomień z ziemi wyszedłszy stanął przed nim w kształcie jakoby ludzkim, i w ubraniu biskupiem z infułą i z krzyżem na głowie, a wszystko ogniste. I rzekł z wielką zgrozą: Oto..."

Anhelli - strona 20
" Myślałem, że się smucisz za Wzgardę kości twojej... jestże to świątynia pełna ptasiego wrzasku? Lecz niech tak będzie, jak się Bogu podobało. A nie powiem ci, co się stało z nazwiskiem rodu twojego, bo nie mógłbyś zasnąć, choć jesteś umarłym, i poszedłbyś jęcząc po..."

Anhelli - strona 21
" Wichry rozsiewają dębu nasiona i roznoszą je po ziemi, lecz wichry te będą przeklęte, co wasze mowy i rady do ojczyzny zaniosą. Pomrzecie! Zbliża się wielki dzień, a żaden nie dożyje wieczora dnia tego. Zbliża się dzień sybirski i słońce zatracenia. Dlaczegożeście nie..."

Anhelli - strona 22
" Tak mówił, a jeden ze zgrai zawołał: Czarowniku, urzekłeś nas! oto dzban był pełny i wysechł. A inni zajrzawszy w dzbany, potwierdzili to zgodnie mówiąc: Odczaruj nas, albo cię ukarzemy śmiercią. I stał się wielki wrzask, i groźne podniosły się przeklinania; a jeden wziąwszy..."

Anhelli - strona 23
" niebieskich, widząc, jak rybitwy białe wędrują ku słońcu złotemu i toną w promieniach. A lękała się zmazać słowami nieczystemi mówiąc: Oto nas dwoje na ogromnej pustyni, więc nas Bóg pewnie słucha i na nas patrzy; a jeśli o rzeczy dobre prosić Go będziemy, to nie opuści..."

Anhelli - strona 24
" Oto ja polecę do krainy twojej rodzinnej i obaczę dom twój, sługi twoje i rodzice twoje, jeżeli jeszcze żyją? I nawet miejsce te, gdzie stało twoje łóżeczko dziecinne, mała niegdyś kołyska twoja. Ty powiesz, że to są myśli gminne, że człowiek po śmierci nie lata... Cóż!..."

Anhelli - strona 25
" krzycząc w ciemnem powietrzu smutne przeklinania, i stała się znów cichość, jaka przystoi w miejscu, gdzie trup spoczywa. We trzy zaś godziny po północy, usłyszał Anhelli stukanie do drzwi, które były z lodu, i odwaliwszy bryłę wyszedł na księżyc. I zobaczył owego Anioła,..."

Anhelli - strona 26
" człowieczy. I wzdrygnąwszy się rzekli: Ludzie, co czynicie? Azaż to jest ofiara Bogom piekielnym? Odpowiedział im na to człowiek najstarszy: Zaprawdę, że ofiarą naszą jest trup, a Bogiem, który go przyjmie, jest głód. Zrobiliśmy rzecz równą z naszego społeczeństwa, a..."

Anhelli - strona 27
" ROZDZIAÅ? XV Tego samego dnia, przed wschodem sÅ‚oÅ„ca, siedziaÅ‚ Anhelli na bryle lodu, na miejscu pustem, i ujrzaÅ‚ zbliżajÄ…cych siÄ™ ku sobie dwóch mÅ‚odzieÅ„ców. Po wietrze lekkim, który szedÅ‚ od nich, poczuÅ‚, że byli od Boga, i czekaÅ‚, co mu zwiastować bÄ™dÄ…, spodziewajÄ…c..."

Anhelli - strona 28
" Czy przyszliście przerazić mnie wołając: Ciemności nadchodzą! Na cóż wam przerażać tego, co cierpi? Nie dosyćże jest przerażenia w grobowcu? Życie moje zaczęło się od przerażenia. Ojciec mój umarł śmiercią synów ojczyzny, zamordowany; a matka moja umarła z boleści po..."

Anhelli - strona 29
" I ukorzył się Anhelli mówiąc: Anieli, przebaczcie mi! Uniosłem się, i skrzydła myśli moich uniosły mnie. Więc będę cierpiał jak dawniej: oto język mój rodzinny i mowa ludzka zostanie we mnie jak harfa z porwanemi strunami... do kogóż mówić będę?... Ciemność będzie..."

Anhelli - strona 30
" ROZDZIAÅ? XVII   W ciemnoÅ›ci, która byÅ‚a potem, rozwidniÅ‚a siÄ™ wielka zorza poÅ‚udniowa i pożar chmur. A księżyc znużony spuszczaÅ‚ siÄ™ w pÅ‚omienie niebios, jakoby gołąb' biaÅ‚y spadajÄ…cy wieczorem na chatÄ™ czerwonÄ… od sÅ‚oÅ„ca zachodu. Eloe siedziaÅ‚a nad ciaÅ‚em..."

Anhelli - strona 31
" Korony ich ulatują z głów, jak orły niebieskie, i czaszki królów są odkryte. Bóg rzuca pioruny na głowy siwe i na obnażone z koron czoła. Kto ma duszę, niech wstanie! niech żyje! bo jest czas żywota dla ludzi silnych. Tak mówił rycerz, a Eloe powstawszy znad trupa rzekła:..."