www.charis.pl

Anielka - strona 87
— Naturalnie, że ta niegodziwa klusznica od was! — odparła ciotka.,
— Ona?... brunetka?... Ona jest prędzej kasztanowata!
Ciotka pokiwała głową.
— Oj! oj! jakeście się państwo dobrali z panem Saturniem, to tak jakby z jednego łokcia wy krajan i — rzekła.
— Jakże on miewa się? — spytała nauczycielka, rumieniąc
Darmowa reklama:
Opryskiwacze
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Opryskiwacze - licza się najlepsi.
www.krysiak.pl
się w sposób jej tylko właściwy.
— Zdrów, dobrze mu się powodzi i — zawsze panie wspomina.
— On? mnie?... — rzekła panna Walentyna ruszając ramionami.
Ciotka zniżyła głos.
— O! tylko niech się pani nie droży znowu! Człowiek młody, przystojny, ma już czterysta rubli pensyi... A jak go wszyscy ludzie szanują!... Bo to, powiem pani, geniusz!... Rozum jak u największego filozofa, przytem ślicznie tańczy... Kiedy raz jakiem z nim poszła walca...
— Pani jeszcze tańczy?
— Ja-spytała ciotka, wskazując na siebie palcem. — Przecież ja jeszcze czterdziestu lat nie mam i nie zmizerował mnie wiek tylko praca. Ale gdybym kiedy pobyła u jakiego uczciwego proboszcza choć...
Tag: Opryskiwacze