Anielka - strona 93
nieustannie próbował zwrócić głowę do furmanki, stojącej obok. Lecz, ponieważ był ślepy na lewe oko, więc zamiast na siano, trafiał na pysk małej, złośliwej kłaczki, która kwiczała, stulała uszy i płoszyła zębami kalekę.
Na domiar niedoli na zgłodniałe i zniecierpliwione zwierzęta spadł rój much. Z wielką zaciętością uprzykrzone owady rzucały się do oczu, pyskówi nozdrzów, pobudzając wielkie, lecz spętane ofiary,
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Drabiny - licza się najlepsi.
www.baks.com.pl
do podrzucania głowami, bicia kopytami w ziemię i machania ogonami, co się jednak nie na wiele przydało.
Tylko wysunięty naprzód konik siwy, któremu czas wyżłobił nad oczyma głębokie jamy, a praca starła boki i powykręcała nogi przednie, stał spokojnie, przymknąwszy oczy, jakby drzemał. Może śnił mu się żłób pełen czystego owsa, albo te szczęśliwe lecz krótkie dni, kiedy jako źrebak biegał swobodny po bujnem pastwisku, zalecając się do młodych kłaczek, które, niestety! w wieku dojrzałym miały mu całkiem zobojętnieć.
Sień i karczma pełne były ludu. Kilka dziewuch wychyliwszy głowy z po za futryny śmiały się i wdzięczyły do parobków, stojących za progiem, którzy chwytali je za ręce i usiłowali wyciągnąć z izby, z pod czujnego oka matek. Na prawo, obok komina i pieca, na ławie i około niej cisnęły się mężatki. Na lewo i wprost drzwi, za wielkiemi
Na domiar niedoli na zgłodniałe i zniecierpliwione zwierzęta spadł rój much. Z wielką zaciętością uprzykrzone owady rzucały się do oczu, pyskówi nozdrzów, pobudzając wielkie, lecz spętane ofiary,
Darmowa reklama:
DrabinyPodzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Drabiny - licza się najlepsi.
www.baks.com.pl
Tylko wysunięty naprzód konik siwy, któremu czas wyżłobił nad oczyma głębokie jamy, a praca starła boki i powykręcała nogi przednie, stał spokojnie, przymknąwszy oczy, jakby drzemał. Może śnił mu się żłób pełen czystego owsa, albo te szczęśliwe lecz krótkie dni, kiedy jako źrebak biegał swobodny po bujnem pastwisku, zalecając się do młodych kłaczek, które, niestety! w wieku dojrzałym miały mu całkiem zobojętnieć.
Sień i karczma pełne były ludu. Kilka dziewuch wychyliwszy głowy z po za futryny śmiały się i wdzięczyły do parobków, stojących za progiem, którzy chwytali je za ręce i usiłowali wyciągnąć z izby, z pod czujnego oka matek. Na prawo, obok komina i pieca, na ławie i około niej cisnęły się mężatki. Na lewo i wprost drzwi, za wielkiemi
Tag: Drabiny