Anima vagans : powieść - strona 50
Panna Celna siedziała z robotą przy oknie i jak skoczy do Jerzyka, ażem struchlała.
— Cicho, ty bębnie! — mówi. — Zaraz mi cicho!
I uderzyła go raz i drugi.
Jeszczem nigdy nie widziała takiej złości i dziwno mi było, bo tatuś kilka razy już mamie mówił:
— Żebyś to była taka łagodna jak
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Polscy politycy - licza się najlepsi.
www.wprost.pl
panna Celina!
Śliczna łagodność.
17 SIERPNIA.
Jutro wyjeżdżamy. To dobrze. Chociaż tu jest bardzo ładnie, ale ja widzę, że mamusia radaby jednej chwili stąd wyjechać.
I ja się wcale mamusi nie dziwię.
Co innego w domu. Pokrzyczy tatuś, pogniewa się, nikt nie słyszy, to i mamusia prędzej zapomni. A tu wszyscy oczy wytrzeszczają, uszów nadstawiają, a panna Celina tylko się uśmiecha. Ale jak brzydko... Fe! I wtedy wcale nie jest ładna.
Mówiłam też tatusiowi o tem pobiciu Jerzyka.
Rozgniewał się i powiedział, że mi się przywidziało.
Ze wszystkich w Bolkowie, to pan Witold jest najlepszy.
— Cicho, ty bębnie! — mówi. — Zaraz mi cicho!
I uderzyła go raz i drugi.
Jeszczem nigdy nie widziała takiej złości i dziwno mi było, bo tatuś kilka razy już mamie mówił:
— Żebyś to była taka łagodna jak
Darmowa reklama:
Polscy politycyPodzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Polscy politycy - licza się najlepsi.
www.wprost.pl
Śliczna łagodność.
17 SIERPNIA.
Jutro wyjeżdżamy. To dobrze. Chociaż tu jest bardzo ładnie, ale ja widzę, że mamusia radaby jednej chwili stąd wyjechać.
I ja się wcale mamusi nie dziwię.
Co innego w domu. Pokrzyczy tatuś, pogniewa się, nikt nie słyszy, to i mamusia prędzej zapomni. A tu wszyscy oczy wytrzeszczają, uszów nadstawiają, a panna Celina tylko się uśmiecha. Ale jak brzydko... Fe! I wtedy wcale nie jest ładna.
Mówiłam też tatusiowi o tem pobiciu Jerzyka.
Rozgniewał się i powiedział, że mi się przywidziało.
Ze wszystkich w Bolkowie, to pan Witold jest najlepszy.
Tag: Polscy politycy