www.charis.pl

Anima vagans : powieść - strona 53
gruszki w piecu po chlebie i panna Zofia cały worek zapakowała dla nas. Tego ogrodu i lasu to mi okropnie żal; a jeszcze teraz niedługo powidła będą smażyć, śliwki marynować... Szkoda! Byłabym pannie Zofii pomogła. Tatuś jedzie z nami.

WIECZOREM.

Trochę mi żal panny Celiny, chociaż jej nie lubię.
Darmowa reklama:
Profilaktyka nowotworowa
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Profilaktyka nowotworowa - licza się najlepsi.
www.naturalnesuplementy.eu
/>To dopiero, jakie to dziwne! Nie lubi przecież mamusi, nie lubi mnie i Romci i Jerzyka, a jednak dziś w altanie widziałam wyraźnie, że Płakała.
Panna Zofia posłała mnie po konewkę, która stała w altanie w ogrodzie i kazała polewać kwiaty.
Pobiegłam szybko i wpadłam do altany jak bomba.
Co to jest? Siedzi panna Celina na ławce, siedzi obok niej tatuś, trzyma ją za ręce i tak całuje... Ale jakże niema całować, kiedy ona biedna tak płacze...
Stałam osłupiona.
Czy się nieszczęście jakie stało, albo co?
Tatuś bardzo się zmieszał, gdy mnie zobaczył, no i zaraz mi wytłomaczył, dlaczego panna Celina płacze.
Widzisz, bąku, jak was tu kochają. Panna
Tag: Profilaktyka nowotworowa