Anima vagans : powieść - strona 98
— To niechże się Zuzia strzeże... Mógłby się sen w rzeczywistość zamienić... — żartowała.
Ale swoją drogą włożyła bordo sukienkę i koroneczką oszyła stanik i rękawy.
Siedzimy przy obiedzie, dzwonek... Raz, drugi, trzeci...
Ciocia Emilka, nie czekając na Zuzannę, która właśnie cedziła pierogi, otwarła drzwi.
Kto? Pan Witold.
Porwałam
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Terapia manualna warszawa - licza się najlepsi.
www.netcare.pl
się od stołu jak szalona.
Przypomniał mi się Bolków i wszystko.
Pan Witold, gdy go ciocia Milka babci przedstawiła, pocałował ją w rękę.
— Ośmielam się przyznać do kuzynowstwa rzekł. — Może Kazimierz wspominał...
Babcia bardzo mu pięknie dygnęła i to nie raz jeden, ale chyba z dziesięć razy.
Ale jaka też ciocia Emilka była czerwona, to okropność!
Pan Witold pytał mnie zaraz, czy dawno miałam list od mamusi, czy tam wszyscy zdrowi i czy ja nie tęsknię.
Babcia nie pozwoliła mi odpowiedzieć, tylko sama:
— E! coby tam miała tęsknić — powiada. — Albo jej to tu źle... Co tam zresztą takie głuptasy rozumieją...
Rozgniewałam się na babcię.
Bo najprzód, po co odpowiada, kiedy jej nie
Ale swoją drogą włożyła bordo sukienkę i koroneczką oszyła stanik i rękawy.
Siedzimy przy obiedzie, dzwonek... Raz, drugi, trzeci...
Ciocia Emilka, nie czekając na Zuzannę, która właśnie cedziła pierogi, otwarła drzwi.
Kto? Pan Witold.
Porwałam
Darmowa reklama:
Terapia manualna warszawaPodzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Terapia manualna warszawa - licza się najlepsi.
www.netcare.pl
Przypomniał mi się Bolków i wszystko.
Pan Witold, gdy go ciocia Milka babci przedstawiła, pocałował ją w rękę.
— Ośmielam się przyznać do kuzynowstwa rzekł. — Może Kazimierz wspominał...
Babcia bardzo mu pięknie dygnęła i to nie raz jeden, ale chyba z dziesięć razy.
Ale jaka też ciocia Emilka była czerwona, to okropność!
Pan Witold pytał mnie zaraz, czy dawno miałam list od mamusi, czy tam wszyscy zdrowi i czy ja nie tęsknię.
Babcia nie pozwoliła mi odpowiedzieć, tylko sama:
— E! coby tam miała tęsknić — powiada. — Albo jej to tu źle... Co tam zresztą takie głuptasy rozumieją...
Rozgniewałam się na babcię.
Bo najprzód, po co odpowiada, kiedy jej nie
Tag: Terapia manualna warszawa