www.charis.pl

Anioł ziemi : srebrny śpiew - strona 14
Bracia! ja dla was przynoszę to słowo —
Strapieni, dla was jam tę pieśń zanucił,
Bom jak Jeremiasz Jeruzalem nową
W ruinie widział i z ruin się smucił.
Widziałem w ogniach pałaców ostatki,
Płomień roznosił wygnańców bogactwa,
Widziałem w gruzach blady cień żebractwa,
I z pomarłemi w rękach dziećmi matki.
Na szczątkach kolumn świątyń obalonych
Siedząc, widziałem pożary i dymy,
Widziałem twarze ludzi zasmuconych,
Drugi Jeremiasz śród drugiej Solimy.


A cisza była w godzinie cierpienia,
Zgroza zaklęła w lutniach brzmiące pienia
I tylko leciał wichrem — duch zniszczenia.

Rozdarłem szaty i z łzami rzewnemi
Stałem boleści pełen na mej ziemi.
Dzień mnie przerażał pomarłemi trupy,
W nocy widziałem krwawej łuny słupy,
I byłem jako serce pogardzone,
I byłem jako dusze potępione.
Lecz kiedym wzrokiem pociągnął po niebie
I spojrzał w siebie — przeląkłem się siebie.
I pierwsze słowa co piersi wyjękły,
Pieśń wolnej Polski dla braci zadźwiękły.