www.charis.pl

Anioł ziemi : srebrny śpiew - strona 32
przez lat czterdzieści błądzi szukając ziemi obiecanej, iżalisz widzisz go?
Widzisz tę wielką postać z laską kapłańską w ręku i w którego naramienniku w kamieniu onyxowym wypisano 12 pokoleń Izraelskich, aby z całym ludem swoim stawał w obliczu nieba? To Mojżesz na górze Synai odbierający v. rąk Boga prawa na tablicy marmurowej.
J oto olejek wonny wylany na głowę Izraela ścieka na brodę i na podołek szat jego. —
I arfy dziękczynne hebrajskich dziewic srebrnym brzękiem rozbijają się po obłokach.
Zaiste jest chwila w tym narodzie, w której nie rządzi ani sędzia, ani wódz, ani król, ani arcykapłan, ale Bóg i prorocy jego.
Idźmy, prorok Samuel wyszedł przed bramy Jerozolimskie i płacze nad ludem swoim, któremu rządy boskie naprzykrzyły się.
A ze wszystkich stron żydowie zbiegają się i wołają na proroka: Samuelu! podaj nam króla, abyśmy uniżyli w jarzmo karki nasze, albowiem wolność nasza zbrzydła nam wcale.
Długo prorok stał, oczekując, ażeli się nie upamiętają, lecz lud nastawał; więc mąż święty rozpoczął modlitwę i dał się słyszeć glos boży:
Skazany jesteś ludu Izraelski na długą lat niewolę, żaden naród nie będzie miał tylu i tak okropnych tyranów, królowie albowiem