Anioł ziemi : srebrny śpiew - strona 46
Jako lilja w poranku,
I jako anioł niebieski.
Zamilkli mordujący i zlękli się Boga.
Słyszysz grzmoty, burza się przybliża do Cyrku,
I szmer westchnień po długich rozszedł się galerjach,
Słońce znikło i tylko tyran ryczy nad tłumami:
Hej krwi! —
I wbiegli na plac ludzie złych serc i rąk ko-
wanych
Z wrzaskiem, którym odwagę zmarłą w sobie
budzą.
A męczennicy pieśni podnieśli żałośne,
I żegnają lud Rzymski milczący, przelękły.
Wnieśli wysokie krzyże,
Chmury czarne na całym legły horyzoncie —
O Panie! przecz oblicze Twoje zasłoniłeś,
Toż my w jasność iść mieli i grzmot ziemią zatrząsł,
A piorun rozdarł ciemności i błyskawicami
Oblał Cyrk, wskazując świętym drogę w górę
w złoty ogień
I ciała świętych oto podwyższone są, Allelujach!
Czemu uciekasz z Cyrku narodzie szalony?
Sciga cię trzask piorunów wężowemi loty
I jako anioł niebieski.
Zamilkli mordujący i zlękli się Boga.
Słyszysz grzmoty, burza się przybliża do Cyrku,
I szmer westchnień po długich rozszedł się galerjach,
Słońce znikło i tylko tyran ryczy nad tłumami:
Hej krwi! —
I wbiegli na plac ludzie złych serc i rąk ko-
wanych
Z wrzaskiem, którym odwagę zmarłą w sobie
budzą.
A męczennicy pieśni podnieśli żałośne,
I żegnają lud Rzymski milczący, przelękły.
Wnieśli wysokie krzyże,
Chmury czarne na całym legły horyzoncie —
O Panie! przecz oblicze Twoje zasłoniłeś,
Toż my w jasność iść mieli i grzmot ziemią zatrząsł,
A piorun rozdarł ciemności i błyskawicami
Oblał Cyrk, wskazując świętym drogę w górę
w złoty ogień
I ciała świętych oto podwyższone są, Allelujach!
Czemu uciekasz z Cyrku narodzie szalony?
Sciga cię trzask piorunów wężowemi loty