Anioł ziemi : srebrny śpiew - strona 60
"Ojce, bracia na dolinach.
Matki, siostry po gontynach,
Poleciały błagać Bogi,
Bo nam straszne grożą wrogi."
Więc my chwilę spoczywali,
I znów w drogę się wybrali.
Idziem, idziem w noc księżyczną,
W noc rosistą, widną, śliczną,
Ciemnym borem, manowcami,
Nizinami, pagórkami.
Aż wchodzimy na wyniosłą,
W borze górę mchem porosłą,
I widzimy tam nibyto
Jakieś męże z oszczepami,
Z toporami i z młotami,
W czarną, twardą zbrój odziani,
Milcząc, siedzą zadumani.
Przy nich gęślarz swe waryto
Złotostrunne w takt potrąca,
Świeci z góry blask miesiąca,
A noc cicha echo niesie
Po szumiącym, ciemnym lesie.
Przystanęliśmy za drzewem,
By ucieszyć serce śpiewem.
"Sirym orłem Chrobre plemię
"Pośpieszajcie bronić ziemię,
Matki, siostry po gontynach,
Poleciały błagać Bogi,
Bo nam straszne grożą wrogi."
Więc my chwilę spoczywali,
I znów w drogę się wybrali.
Idziem, idziem w noc księżyczną,
W noc rosistą, widną, śliczną,
Ciemnym borem, manowcami,
Nizinami, pagórkami.
Aż wchodzimy na wyniosłą,
W borze górę mchem porosłą,
I widzimy tam nibyto
Jakieś męże z oszczepami,
Z toporami i z młotami,
W czarną, twardą zbrój odziani,
Milcząc, siedzą zadumani.
Przy nich gęślarz swe waryto
Złotostrunne w takt potrąca,
Świeci z góry blask miesiąca,
A noc cicha echo niesie
Po szumiącym, ciemnym lesie.
Przystanęliśmy za drzewem,
By ucieszyć serce śpiewem.
"Sirym orłem Chrobre plemię
"Pośpieszajcie bronić ziemię,